Re: Alvin Montegri*PL
: 15 wrz 2016, 15:18
Dzięki Dorszko
wczoraj, kilka minut dosłownie przed pojawieniem się twojego posta sugerowałam opiekunce Alvina,
aby się z tobą skontaktowała w tej sprawie
My przegadałyśmy ten temat wiele razy. Agi wielu rzeczy próbowała, ale wciąż mam wrażenie, że czegoś w tym procesie zabrakło...
Zgadzam się, że tu trzeba mocno trzymać się konkretnego schematu, bo to zawsze działa.
No i oczywiście ton "na nie" wobec kota, wszystkim opiekunom zalecam, aby sobie taki wyrobili od samego początku.
To potem pomaga porozumieć się z nimi w trudniejszych sytuacjach.
U nas na przykład jest tak, że wystarczy, że powiemy tonem stanowczym ale spokojnym "gdzie kotek" i działa na każdego kota jak magia
Wierzę, że w końcu Agi ogarnie skutecznie ten problem, szczególnie teraz przy twojej pomocy.
aby się z tobą skontaktowała w tej sprawie
My przegadałyśmy ten temat wiele razy. Agi wielu rzeczy próbowała, ale wciąż mam wrażenie, że czegoś w tym procesie zabrakło...
Zgadzam się, że tu trzeba mocno trzymać się konkretnego schematu, bo to zawsze działa.
No i oczywiście ton "na nie" wobec kota, wszystkim opiekunom zalecam, aby sobie taki wyrobili od samego początku.
To potem pomaga porozumieć się z nimi w trudniejszych sytuacjach.
U nas na przykład jest tak, że wystarczy, że powiemy tonem stanowczym ale spokojnym "gdzie kotek" i działa na każdego kota jak magia
Wierzę, że w końcu Agi ogarnie skutecznie ten problem, szczególnie teraz przy twojej pomocy.







