Strona 45 z 171
: 18 lip 2011, 20:27
autor: Sonia
Ale fajne chłopaki. Faktycznie Teoś wielgachny jest, a to przecież podlotek dopiero.
Nocnych harcy nie zazdroszczę, na pocieszenie powiem, że musisz jakoś przetrzymać rok lub dwa, potem może już będą grzecznie w nocy spać <lol>
Ja się właśnie teraz rozkoszuję tym, że w nocy nie mam pobudek, a wcześniej to nie było tak różowo, bo Brysia się o to dobrze starała by nie było <diabeł>
Tami to zawsze był śpioch więc z nim przynajmniej nie było problemu pod tym względem

: 18 lip 2011, 20:41
autor: mevik
Chłopaki do zamiziania

Wyobrażam sobie, jakie harce odstawiają 2 łobuzy, kiedy ja przy jednej kotce, jak dostanie gupawki, w nocy spać nie mogę! Tylko różnica jest taka, że 2 łobuzy ganiają się same ze sobą, a jedynaczce Jotce, jak się nudzi, to zrobi wszystko żeby o 3 w nocy i nas zachęcić do zabawy <lol>
: 19 lip 2011, 03:17
autor: Martinee
: 19 lip 2011, 08:35
autor: Pola
Czyli wszystko jest prawidłowo, ganianki być muszą, bez tego byłoby nudno

: 19 lip 2011, 11:21
autor: animru
chłopcy się biją

o
TU

: 19 lip 2011, 11:49
autor: Sonia
animru pisze:chłopcy się biją

o
TU

U mnie takie zapasy na porządku dziennym. Brysia zawsze ładuje Tamiemu ile wlezie, aż futro fruwa, a Tami jak ma dość to biedny ucieka i chowa się przed nią. Taką mam babę-rozbója w domu

: 19 lip 2011, 11:56
autor: madziulam2
zapasy :-P
: 19 lip 2011, 15:53
autor: dagmara
Toz to dwa pudziany sa <shock> Swietnie sie zgrali!
: 19 lip 2011, 16:43
autor: lakshmi
Że przepraszam co oni robią? Biją się?
Waćpani chyba prawdziwej bitki w kocim wykonaniu nie widziała - to na filmiku, to nawet nie jest leniwa wymiana poglądów, tylko baaaardzo leniwe (przepraszam, brytyjskie) przyjacielskie zapasy...
: 19 lip 2011, 17:42
autor: mimbla
lakshmi pisze:Teoś jest spory, bo ma po kim. Mamusia Nadire to jakieś 5kg dość szczupłego kotka, a tatuś w wersji 'głowa z kręgosłupem' waży jedyne 6.5kg...
Jednak lepiej teraz chłopaka nie przekarmiać, bo później trzeba będzie go głodzić,a to stresujące jest bardzo.
A po kim ten puchaty ogon? <shock>