yamaha pisze: ↑18 lip 2018, 15:11
OBECNOSC SPRAWDZAM
Bo cosik mi sie wydaje, ze tu rozwydrzenie z rozpuszczeniem (i urlopy/wagary/bezpodstawne zwolnienia lekarskie) sie na forum rozsialy
Do potwierdzenia obecnosci (no i zeby UWAGA w dzienniczku sie nie pojawila) niezbedy jest :
1) wpis na forum w terminie natychmiastowym
2) swieza fotka kotka
Jedyne usprawiedliwienie na brak punktu 2) to fotka wlasciciela na szczyscie gory, w stroju kapielowym w basenie/nadmorskich falach lub w gleboko-mrocznej lesniczowce.
Nie ma letko.
(psia kosc, lato jest, pewnie siedzisz nad morzem i nawet do nas nie zagladasz, lobuzie

)
Ach Kochana Yamaszko
No wstyd mi wstyd ...
Hm ... jak tu się usprawiedliwić ...
Wiele się u nas dzieje ... serio
Ale najpierw o Broniu ... no cóż ... jest oporny ... cukrzyca nie chce go opuścić, walczymy, walczymy, ale póki co przegrywamy ... no może nie tak beznadziejnie bo wyniki się poprawiają ale bardzo pomału to trwa ...
Generalnie jestem już troszkę tym stanem wykończona ... ale wyjścia nie mamy ...
Poza tym nic złego się nie dzieje ...
Ale za to wśród ludziów to się podziało

Idę w ślady Asiaczka ... w listopadzie zostanę babcią

będzie chłopak ... nie wiem do kogo się zażalić ... miała być dziewczynka
No i w związku z tym remont mamy u synusia na dole ... tak więc praca, po pracy remont ... robimy go we dwójkę sami
panele, malowanie, szlifowanie parapetów, wymiana starych gniazdek, włączników, oczek w suficie, nowe meble ... no i najgorsze jeszcze przed nami: kuchnia ... też wszystko robimy sami. Przenosimy prąd (podłączenia oczywiście elektryk), przenosimy kanalizę (hydraulik oczywiście podłączy), meble składamy sami, ich montaż też sami ... itp ... sprzątanie też sami ... a czas ucieka ...
Urobieni już jesteśmy okropnie ... po pracy remont to koszmar ... siedzimy codziennie do 23.00
A pokoi mamy trzy + kuchnia ... eh ... co tam więcej marudzić ...
Synuś beze mnie nic nie chce robić ... zamiast kolegów zaprosić do pomocy to on woli matkę wykorzystać ...
Wczoraj oboje na kolanach podłogę szczotą ryżową o godz. 23.00 szorowaliśmy w jednym z pokoi, który właśnie skończyliśmy

ale i tak fajnie było
Tak więc o wczasach to tylko mogę pomarzyć ... zdjęcia mogą być ale chyba z rozczochraną fryzurą, umazaną gębą, stopami i w wyciągniętych ciuchach ... daleko im do stroju kąpielowego
Stęskniłam się za Wami, a nawet nie mam czasu zrobić szybkiego przeglądu co tam u Was się dzieje ... a pewnie dużo ...
Dajcie znać jeśli powinnam o czymś wiedzieć, jeśli coś ważnego się zadziało ...
Buziaki dla Ciebie Yamaszko i dla wszystkich dziewczyn
