Strona 446 z 614

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 07 mar 2014, 12:29
autor: Miss_Monroe
Jennefer pisze:(...)Nie kusi Cie, żeby go pocałować w brzuszek? <mrgreen>
Całuję go, on bardzo to lubi <mrgreen>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 07 mar 2014, 12:30
autor: Jennefer
Haha moja nie za bardzo to lubi, ale czasami uda mi się przemycić całusa z zaskoczenia :-)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 07 mar 2014, 13:19
autor: Miss_Monroe
AgnieszkaP pisze:(...)A u nas nie wiem, ile bym musiała ganiać, żeby tak Bella z Carlosem popadały. Im nigdy dość ;-))
Zapraszam bliźniaki na zabawę do Nas <lol> , już ja ich wymęczę. Bentley też ma dobrą kondycję <lol> . Zawsze dodatkowo przed spaniem go porządnie męczę piórkami, ja przy okazji też się trochę poruszam ;-))

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 20 mar 2014, 13:55
autor: Mago
No żeby watek Bentleyka na drugiej stronie się kurzył :nie:
<mrgreen>

Chcemy zdjęć i opowieści!

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 20 mar 2014, 17:33
autor: Fusiu
A właśnie <gwiżdże> <gwiżdże>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 20 mar 2014, 17:39
autor: Betuś
Ja to jeszcze sobie na to futro na brzuszku popatrzę <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A na nowe zdjęcia również czekam z niecierpliwością :-)

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 20 mar 2014, 23:20
autor: Miss_Monroe
Mago pisze:No żeby watek Bentleyka na drugiej stronie się kurzył (...)
Chwileczkę... kto to mówi <diabeł> ? Proszę stanąć do raportu w sprawie braku zdjęć Lunki w jej wątku!

U Bentleya wszystko dobrze, chyba nawet przytyło mu się ostatnio, ale to wszystko wina tego wiosennego powietrza, to przez nie ma większy apetyt ;-)) . Zdjęcia może w weekend się pojawią, ale nie obiecuję, bo pomagam znajomej w tłumaczeniach. Jesteśmy na forum codziennie, a Bentley pomaga mi w przeglądaniu, czasem napisze od siebie jakiś nowy wyraz.
Ostatnio uwielbia moczyć w fontannie myszkę z kocimiętką, nie dość, że muszę codziennie zmieniać wodę, bo pływają w niej paprochy to rano odklejam myszkę od siebie, albo przyklejoną od pościeli, bo zazwyczaj Bentley przynosi mi ją na poduszkę, i zostawia taką mokrą. Próbowałam ją schować na noc, to był wrzask, więc pedagogicznie po prostu się poddałam <lol> .
Patyczek nadal robi furorę i codziennie budzę się rano w łóżku, które wygląda jak centrum zabawy. Mam wspaniałego kota, który codziennie dba o to, abym w razie przebudzenia miała się czym pobawić.
Bentley jest największą radością w moim życiu, gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że tak będzie to po prostu bym mu nie uwierzyła.

Obiecałam Bentleyowi, że jak dostanę pracę w marcu, to mu kupię posłanie na parapet od Rufiego (takie cudne jak Bartolka ma dla swoich dziewczynek). Jakby nie mogli poczekać z ofertą pracy do kwietnia... <lol>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 20 mar 2014, 23:27
autor: Mago
Lunki już nikt oglądać nie chce. Stara z niej kota, mole futro jedzą <diabeł> <lol>
A Bentleyek, cukiereczek taki... <mrgreen>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 21 mar 2014, 06:31
autor: Becia
Mago pisze:Lunki już nikt oglądać nie chce. Stara z niej kota, mole futro jedzą <diabeł> <lol>
Większej bzdury to już dawno nie słyszałam <diabeł>

Lenka, pamiętaj, że obietnic się dotrzymuje <mrgreen> Już czekam na zdjęcia Bentleyka na nowym legowisku <gwiżdże>

Re: Bentley - niebieski brytyjczyk

: 21 mar 2014, 10:54
autor: Miss_Monroe
Mago pisze:(..)A Bentleyek, cukiereczek taki... <mrgreen>
Też tak myślę <oops>
Mago pisze:Lunki już nikt oglądać nie chce. Stara z niej kota, mole futro jedzą <diabeł> <lol>
Ja tam bardzo lubię patrzeć na Lunkę, kobiety z reguły ładniej się starzeją <lol> , a Bentley już wcale nie takiej pierwszej młodości <diabeł>