Strona 46 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 18:24
autor: Mago
Elwisko, kciuki wielkie zaciskam i mam wielką nadzieję, że to nic poważnego nie jest :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 18:27
autor: Hann
Chłopaku, nie wygłupiaj się, ciotki tak mocno trzymają kciuki, że po prostu nie masz wyjścia, musisz szybko wrócić do zdrowia :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 18:30
autor: Becia
Elwisko, MUSI być dobrze. I tego się trzymamy <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 19:11
autor: yamaha
Karmelku, nie strasz Panci, i cioteczek na forum.
Przespij sie i wracaj do formy.
Szybciutko :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 19:38
autor: elwiska3
A tak sobie leży moje maleństwo
( matka i córka strój domowy) <lol>

A ja się denerwuje i z jednej strony ciągle go nękam a z drugiej chciałbym mu nie przeszkadzać .
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 19:41
autor: maga
MOże podane leki go tak osadziły w miejscu i po prostu musi odespać.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 19:42
autor: elwiska3
maga pisze:MOże podane leki go tak osadziły w miejscu i po prostu musi odespać.
Mam taka nadzieję że to tylko działanie leków.

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 19:54
autor: Becia
Kochany taki pod tym wózeczkiem <serce> <serce> <serce>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 21:01
autor: asiak
Karmelku mocno trzymam kciuki za twoje zdróweczko <ok>
Przesyłam głaski :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 23 lut 2013, 21:08
autor: elwiska3
Nie umiem sobie miejsca znaleźć - skaczę po watkach, ale nic nie piszę.
Karmelek zachęca mnie do zabawy tzn miaukoli ale sił bidulka nie ma. Przysiada sobie i patrzy.
Był w kuwecie zrobił siku, zjadł trochę chrupek.
A kupy dalej nie ma :((((

Jestem sama w domu z Tosia i Karmelkiem i źle mi i przykro .... żołądek mam ściśnięty.
No marudzę wiem, ale ja tak właśnie przezywam choroby Karmelka <hm>