Strona 46 z 60

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 23 cze 2017, 11:50
autor: joakar
Jak Wam Ciocie mija piątek?
U mnie szaro i deszczowo. Dla bezpieczeństwa nie wychodzę z werandy.


Obrazek

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 23 cze 2017, 17:52
autor: fado123
U nas też szaro i buro ale my nie mamy tak pięknej werandy :-/////

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 24 cze 2017, 08:58
autor: Kasik
Wypasioną ma Glbercik werande :gwizdze: Sama bym tam posiedziala, znaczy z Gilbercikiem :mrgreen: :kotek:

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 24 cze 2017, 21:12
autor: Sonia
Gilbercik jesteś ślicznym koteczkiem :kotek: :kotek: :kotek:
Ile roboty masz tam u siebie, wszystko spatrolować, przypilnować, poukładać w szufladach, dobrze, że Pańcia ci takiego słodkiego pomocnika zamówiła :mrgreen:
Śliczny czekuladek :milosc: :kotek:

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 26 cze 2017, 17:41
autor: Yolla
Gilbercik jakie ma cudne futerko :milosc:
A ta mała czekoladowa pralinka przesłodka :milosc:
Oby dokocenie było bezproblemowe :)

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 26 cze 2017, 21:15
autor: joakar
Bardzo dziękujemy. :serce:

Przyszedłem na skargę na Pańcię. :-///// Miałem przez nią naprawdę koszmarny weekend. Zaczęło się, jak same wiecie, deszczowym i pochmurnym piątkiem. Nawet nie mogłem wyjść do ogródka, a motyle tam pewnie szalały. :axe: Po południu było jeszcze gorzej bo Pańcia wyciągnęła transporter i chciała mnie do niego zapakować. :shock: Na nic zdały się moje ucieczki pod łózko - po prostu mnie stamtąd wyciągnęła. :strach: Ale to jeszcze nic. Najgorsze dopiero nadeszło. Zawiozła mnie do weta, gdzie ogolono mi łapkę, pokłuto mnie, zrobiono mi jakiś test i znowu mnie pokłuto, obmacano mi nóżki i kazano mi tam wyczyniać jakieś akrobacje na dwóch łapkach. Nie było też mojej ulubionej pani dr, która się mną należycie zachwyca. Drogie Ciocie, to było piekło. Sobota i niedziela też nie były lepsze, bo Pańcia nie wypuszczała mnie do ogródka. Dopiero dzisiaj na chwilkę uciekłem.
Wasz Gilbert


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak już Gilbert wspomniał, w piątek byliśmy u weta na teście na białaczkę i na szczepionce. :lol: Na szczęście wynik był negatywny i można było go zaszczepić. Dodatkowo wet obmacał i obejrzał jego łapki i wszystko jest w porządku. Jeśli wszystko będzie ok to mamy rok spokoju. :)

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 27 cze 2017, 19:07
autor: fado123
Dzielny koteczek ,ależ ta Pańcia nie dobra :wsciekly: najważniejsze że kotek zdrowy , piękny jesteś :milosc: :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 27 cze 2017, 21:11
autor: PyzowePany
joakar pisze: 26 cze 2017, 21:15 Nie było też mojej ulubionej pani dr, która się mną należycie zachwyca. Drogie Ciocie, to było piekło. [/i]
:lol: :rotfl: :lol:
Gilberciku na szczęście tutaj są ciocie, które chętnie nadrobią to niedopuszczalne niedopatrzenie i pozachwycają się Tobą odpowiednio :milosc: :milosc: :milosc: :milosc:
Slodziakiem jestem wspaniałym :kotek:
Duuużo zdrówka :kotek: :kwiatek:

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 28 cze 2017, 07:35
autor: Sonia
Oj niedobra ta Pańcia, mam nadzieję, że wynagrodziła ci odpowiednio te przykre przeżycia :mrgreen:
Ciocia przesyła głaski :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 28 cze 2017, 16:14
autor: Becia
Co ja tutaj czytam :shock: Gilbercik będzie miał czekoladowe rodzeństwo :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Super :taniec: :taniec: :taniec: Już teraz trzymam kciuki za bezproblemowe dokocenie :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: