Strona 46 z 316

: 21 mar 2011, 18:27
autor: Kamiko
Czego Ci życzę koteczku :-D

: 21 mar 2011, 18:55
autor: Sonia
Uwielbiam widok brysiów, jak się czają i szorują brzuchem po ziemi. Wtedy to tak cichutko potrafią chodzić, że nawet szelestu nie słychać. :-D

: 21 mar 2011, 19:41
autor: damianos
Ale się przyczaił , kiedyś na pewno się uda czego Ci życzę najbardziej :>

: 21 mar 2011, 21:01
autor: Marina
Dobre <ok>

: 21 mar 2011, 23:58
autor: Dracanka
<lol> świetna poza Bazylego, komiks faaajny :-)
Manita, pożycz Apsika do wymacania <diabeł> Piękny jest!

: 22 mar 2011, 08:25
autor: manita
Dracanka pisze:<lol> Manita, pożycz Apsika do wymacania <diabeł> Piękny jest!
zapraszam serdecznie,normalnie jest co macać <lol> (muszę się chyba z nim na kastrację umówić bo rośnie chłopak a u ofutrzonych kotów dzwonki nie są tak widoczne jak u tych łysawych, Chudy wygląda teraz tak,że... moja siostra umierała ostatnio z niego przez pół dnia)

: 22 mar 2011, 09:34
autor: Tigereq
Stadko w pełnej krasie powala :D

Niniejszym sezon polowań można uznać za otwarty :D

: 22 mar 2011, 10:01
autor: manita
Tigereq pisze:
Niniejszym sezon polowań można uznać za otwarty :D
tak właśnie, dzisiaj po raz pierwszy Chudy ujawnił instynkt myśliwego. Siedział na parapecie i obserwował gołębie. Machał ogonkiem tak szybko, że gdy przysunęło się rękę to aż bolało i tak bosko bezgłośnie szczekał, a wraz z tym obłędem mordercy w jego wielkich ślepiach wyglądał komicznie. Wczoraj zamówiłam siatkę i w tym roku pozwolę kociastym na korzystanie z balkonu. Mamy już tamwysprzątane po zimie, ustawiony stary drapak i będzie się działo.

: 22 mar 2011, 13:59
autor: Vanicca
manita pisze:Wczoraj zamówiłam siatkę i w tym roku pozwolę kociastym na korzystanie z balkonu. Mamy już tam wysprzątane po zimie, ustawiony stary drapak i będzie się działo.
Oj uwierz, że nie będą chcieli stamtąd wracać <mrgreen> .

Bardzo fajną masz gromadkę Manito <ok> :kotek: :kotek:

: 28 mar 2011, 09:14
autor: manita
no i drugie moje kocie dziecię pewnym krokiem idzie ku pełnoletniości. Dzisiaj Bazyl kończy rok. Jest z nami najdłużej i to od niego i przez niego wszystko się zaczęło, to całe nasze kocie zakręcenie. Pamiętam jak ten mały zestresowany kociak znalazł się w naszym domu, żeby po kilku dniach stać się panem na włościach. Gdy do nas trafił nie wiedzieliśmy jeszcze wielu ważnych rzeczy na temat tych stworzeń, trafił do nas trochę z przypadku i choć nie jest arystokratycznie urodzony to zawładnął sercami naszymi a zwłaszcza dzieci.
Bazyl nie jest dużym kotem. Lubi polowanie na ptaki i obserwacje życia podwórkowego przez szybę okna. Uwielbia zabawy ze swoimi kocimi braćmi i czasami podejmuje próby udowodnienia, ze jest najsilniejszy w stadzie. Uwielbia siedzieć na akwarium z rybami mocząc swój ogon w wodzie. Ostatnio, co mnie bardzo cieszy, coraz częściej sam z własnej inicjatywy doprasza się o głaski.

taki był jak do nas trafił

Obrazek

Obrazek

a tak wygląda teraz

Obrazek

Obrazek

Obrazek