kotku pisze:Chciałam jeszcze dodać, że kanapa mi się OGROMNIE spodobała...
Jakbyś kiedyś chciała ją komuś oddać... np mnie <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
To wiesz...
Nie mam już Kotku tej kanapy

Stare dzieje. Zgadnijmy co się z nią stało... Lucek wydrapał w niej ogromne dziurzysko <lol> Mimo dokładnego obfotografowania całości, dziurzyska i poszarpań nowy właściciel na gratyzchaty.pl znalazł się w pięć minut

Serwis ten polecam zresztą serdecznie każdemu kto chce się pozbyć starego grata, a nie chce mu się/żal mu wynosić na śmietnik.
Nie wiem czemu Lucek nie korzysta z drapaków. Leosiek dla odmiany nie korzysta z mebli. Mądry kotek

W każdym razie po akcji z dziurzyskiem w kanapie zrezygnowaliśmy na wieki wieków z mebli w obiciach materiałowych <diabeł>
A kanapa, która tak Ci się spodobała jest z polskiej firmy Mebelplast i nawet widzę, że mają teraz taką w kolekcji, model algarve. Kanapy są robione na zamówienie, w obiciu wybranym w salonie, może i te kwiatki jeszcze mają...
Ech... Bardzo ją lubiłam

Ale kota psota lubię bardziej <mrgreen>
Co do kichania na skutek wetknięcia w otwór nosowy łodyżki listka, nie musisz sobie wyobrażać, spróbuj...
Żartowałam <lol>