Strona 47 z 95
Re: Sir Newton
: 21 paź 2014, 22:03
autor: Ewcia
<lol> a może wersja była taka... Pancia się nie chciała wystarczająco zająć koteczkiem, więc koteczek zarekwirował przedmiot, który był top nr 1...

<diabeł>
Newtonek jest piękny <zakochana>
Re: Sir Newton
: 22 paź 2014, 15:39
autor: Dominikana
<serce> <serce> <serce>
Re: Sir Newton
: 23 paź 2014, 07:52
autor: Audrey
Cześć słodziaku. <serce> <serce> <serce>
Od mądrości oczy świecą.

Re: Sir Newton
: 10 lis 2014, 23:47
autor: Monic
Patrząc na Twojego Newtonka to zaczynam żałować, że nie wzięłam chłopaka <mrgreen> Ach te pućki, ta okrągła buzia...jest idealny! Piękny brysio misio! Hmmm, może Zafirka coś z niego ściągnie jak to prawie, że rodzeństwo

Re: Sir Newton
: 12 lis 2014, 16:01
autor: cheshire
Na pewno bedzie tak samo piekna 8-) koteczki tez czesto maja ladnie okragle pysie - widzialas dorosle koteczki Pani Basi? A jak charakterek odziedziczy to juz w ogole bedziesz miec super
Newtonek np. teraz upodobal sobie spanie pol nocy ze mna i kladzie mi sie na ramieniu i przytula <zakochana> Uwielbiam to, jak mnie cos budzi a tu futerko skulone tulace sie do mnie i jeszcze przytrzymujace laputa zeby pancia nie uciekla <zakochana>
Re: Sir Newton
: 12 lis 2014, 17:51
autor: Monic
Widziałam, ma śliczne kotki, smukłe, ale jednocześnie puchate i puciaste:-) Tosi się już robiły pućki ładne, także mam nadzieję, że i nowa maluta będzie takie miała:-)
Ojjjjj how sweet! <zakochana> Tak mi się marzy śpiący ze mną kocio, zazdroszczę! U mnie łóżko chyba niewygodne bo Timon woli się na WC przytulać, a Tosia przychodziła tylko rano i to na mnie się kładła nie na łóżku :-P Ale jak wiemy to koty zwierzęta zmienne są więc czasem i po latach może nas koteł zaskoczyć i nagle przyjść z nami spać :-) Super, że tak się przytula, wiem jaka to radość jak tak kotek przyjdzie ni z tego ni z owego :-)
Re: Sir Newton
: 12 lis 2014, 18:16
autor: Betuś
Ten błysk w oku <rotfl>
Re: Sir Newton
: 15 lis 2014, 09:47
autor: Ewcia
Monic pisze:Widziałam, ma śliczne kotki, smukłe, ale jednocześnie puchate i puciaste:-) Tosi się już robiły pućki ładne, także mam nadzieję, że i nowa maluta będzie takie miała:-)
Ojjjjj how sweet! <zakochana> Tak mi się marzy śpiący ze mną kocio, zazdroszczę! U mnie łóżko chyba niewygodne bo Timon woli się na WC przytulać, a Tosia przychodziła tylko rano i to na mnie się kładła nie na łóżku :-P Ale jak wiemy to koty zwierzęta zmienne są więc czasem i po latach może nas koteł zaskoczyć i nagle przyjść z nami spać :-) Super, że tak się przytula, wiem jaka to radość jak tak kotek przyjdzie ni z tego ni z owego :-)
Monic tu masz rację, że koteczki potrafią się zmienić. Moja Wegunia na początku nie spała ze mną i nie tulkała się, ale po wyjeździe na wystawę wszystko zmieniło się o 180 stopni. Teraz jest pierwszym gościem w moim łóżku i wybrała sobie moje prawe ramie i śpi wtulona całą noc a rano liże mnie po nosku i głośno mruczy. Do tego gdy chodzi po mieszkaniu zawsze "zahaczy" o moją nogę aby zaznaczyć swoją obecność ;) Jest bardzo kochana i taka delikatna jak prawdziwa kobietka. Więc nigdy nie wiesz kiedy kotek nagle się zmieni ;)
Re: Sir Newton
: 15 lis 2014, 09:52
autor: yamaha
Foteczki nowe by sie przydaly, sto lat juz nie bylo...

Re: Sir Newton
: 15 lis 2014, 16:54
autor: azar
Parysek ze mną nie śpi. Jedyny wyjątek - gdy nocujemy w hotelu, czyli na obcym terenie.
Tak Rachelka jak i Tola ze mną spały do momentu, jak Paryseczek podstępny im powiedział, ze tego im nie wolno. A powiedział z cała pewnością. Rachelka usłuchała natychmiast, natomiast Tola, która ma własne zdanie i nie zawsze słucha tego satrapy, nadal do mnie zachodzi.
Parysek zachodzi do mnie codziennie w godz. 4-5 i domaga się adoracji. Włacza traktorek, deptanie i nadstawia różne części ciała do miziania. Potem bęc pańcię w drugą rękę czółkiem. W końcu pańcia nie kaleka, kota trzeba drapać dwoma rękami. A jak mnie rozbudzi , to sobie idzie. I tak codziennie.