Strona 47 z 471

Re: Pyza

: 02 lip 2014, 17:48
autor: PyzowePany
Zosiak pisze:Jakie ma sliczne oczka jak proooosi o zabawe <roll>
Z tym wyjadaniem z miseczek uwazacie - prawda? Zeby sie w sliczny brzusio nic nei porobilo :-)
Jasne, pilnujemy jej zawsze, na szczęście poza jedną akcją z ukradzioną truskawką niczego już nie wyjada :)

Trochę mi jej teraz brakuje, ponieważ zaczęłam nową pracę i mam dla niej mniej czasu niż dotychczas :(
Mąż dalej na L4 i to on teraz chyba jest jej ulubionym służącym (robię się zazdrosna <oops> )
Zrobił jej dzisiaj zdjęcia, jak siedzi w takiej śmiesznej ludzkiej pozycji <mrgreen>
Wygląda jakby miała opuszczone porcięta i skupiała na czymś bardzo ważnym w WC <lol>

Obrazek

Co się pańcio gapisz?! Kota siedzącego na tyłku nie widziałeś?! <mrgreen>
Obrazek

Re: Pyza

: 02 lip 2014, 17:50
autor: Zosiak
:haha: :haha: :haha:
Megunia tez przez krotki czas siadala w takiej pozycji. ale skojarzenia kibelkowego nie mialam :->

Re: Pyza

: 02 lip 2014, 17:55
autor: Betuś
:haha: :haha: :haha:
Kochana <zakochana> <lol>

Re: Pyza

: 02 lip 2014, 19:57
autor: Fusiu
Rewelacja <lol> <lol> <lol>

Re: Pyza

: 02 lip 2014, 20:00
autor: MoniQ
Na tym drugim zdjęciu nawet minę ma pt. zamknij drzwi!
:haha: :haha:

Re: Pyza

: 02 lip 2014, 20:26
autor: Audrey
PyzowePany pisze:
Co się pańcio gapisz?! Kota siedzącego na tyłku nie widziałeś?! <mrgreen>
Obrazek
Wazup?? <lol> <lol>
Słodziaczek z Pyzuni niesamowity. <serce> <serce>

Re: Pyza

: 03 lip 2014, 00:00
autor: Beate
<lol> <lol> <lol> :kotek:

Re: Pyza

: 04 lip 2014, 00:23
autor: olesia
<lol> <lol> rewelacja. kocham Pyze <serce>

Re: Pyza

: 09 lip 2014, 21:45
autor: PyzowePany
Pierwszy tydzień w nowej pracy za mną, nie wiem w co ręce włożyć <strach>

Wczoraj Pyza dostała jako smakołyk krokiecika Dr Seidel... Nie wiem, czy przykleił jej się do podniebienia, czy co się stało, ale zaczęła zachowywać się, jakby miała zwymiotować <shock> Jeszcze nigdy jej się to nie zdażyło, więc ciężko mi powiedzieć, czy to napewno był odruch wymiotny...chociaż wyglądało to jednoznacznie :((((
W ostateczności do pawika nie doszło... Mam nadzieję, że był to jednorazowy incydent.
Napiszcie mi proszę co robić w takiej sytuacji, czekać aż kot sobie sam poradzi, czy jakoś mu pomóc podając np. coś mokrego do zjedzenia??

Teraz ta milsza część, czyli fotorelacja z ostatnich 10 dni ;-))

Sesja ogrodowa i połamany ogonek :)
Obrazek
Obrazek

Prosto spod prysznica <mrgreen>

Obrazek

oooo tutaj załaduj wołowinkę- do pełna!!
Obrazek

chwila zadumy nad kocim życiem... <lol>
Obrazek

Pańciooo, a co jest po drugiej stronie tej brudnej szyby... <mrgreen> ??
Obrazek

No tak, pańcia z aparatem... <mrgreen>
Obrazek

Re: Pyza

: 09 lip 2014, 21:51
autor: Betuś
Fotka nr 4 i 5 <rotfl> <rotfl> <rotfl> No super :haha:
Zapakowalas ten otwór gębowy wołowina?
Pyza tak dumala i co? Wymyśliła coś ciekawego?
Kochana jest i piekna <zakochana>