Strona 47 z 138

Re: Mój liliowy skarb

: 12 sie 2016, 09:50
autor: Natashas
Najpierw na wstępie zachwycę się Wiewióreczką, cudowny kosmonauta <zakochana>
Tak bardzo przypomina mi małego Nandusia, gdy dopiero co go przywiozłam do domu <serce>
Ta poza, gdy śpi na drapaku jest zabójcza, podobnie jak Bunio wylewający się z legowiska, jak on się musiał zmęczyć pilnowaniem brata podlotka <lol>

U nas mimo widocznej na zdjęciach akceptacji Pajtona, to jego foch trwał z pewnością dłużej niż miesiąc i było dokładnie tak jak piszesz, że zachowywał się tak jakby go nie było.. Do tej pory jest wycofany jeśli chodzi o zabawę, a mnie z tego powodu boli serce, bo staram się dogodzić każdemu. Rozdzielenie ich na czas zabawy do dwóch różnych pokoi często się nie sprawdza, bo zaraz lądują pod drzwiami i dziwią się czemu one są zamknięte. To jest u nas największy problem... Za to moment, gdy się wspólnie bawią w gonitwy wywołuje taki wielki uśmiech u każdego. Dziś nocowała u nas rodzina i gdy wychodziłam o 5 z domu, to wujek powiedział, że nie spodziewał się takiego hałasu przy dwóch kotach- określił to jako galop dwóch małych słoni <mrgreen> Takiego szczęśliwego hałasu Wam życzę <ok>


Bunio taki duży miś <zakochana> Ułoży sobie w główce, że Marcelek to nie wróg i będzie cudnie <serce>

Re: Mój liliowy skarb

: 12 sie 2016, 19:38
autor: fado123
ale słodziak cudny wiewióreczka piękna <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Mój liliowy skarb

: 13 sie 2016, 17:41
autor: aurora80
Beate pisze:Bulik jak niucha. Jaki wielki z niego kocurro <zakochana> Ile on waży ?
Za to Marcel <zakochana> ma to gdzieś , siedzi sobie w swoim małym domku i już .
Dziękuję Beatko za poprawienie linku do filmu :-) Bulik mi znacznie urósł w oczach przez ten tydzień, zwłaszcza na tle maluszka <mrgreen> , ale tak naprawdę to jest chyba brytkiem średniej wielkości - waży raptem 6.740 g (wiem dokładnie bo był w tym tygodniu ważony u weta)

Re: Mój liliowy skarb

: 13 sie 2016, 17:53
autor: Beate
6,70 :-o jaka waga, to ile on będzie ważył za dwa lata <?>

Re: Mój liliowy skarb

: 13 sie 2016, 18:10
autor: Natashas
Oj to nie jest średnia wielkość <mrgreen> U nas Pajtek prawie dwa lata, a 6 kg nie mamy przekroczone.


Pokaż misie :roza:

Re: Mój liliowy skarb

: 13 sie 2016, 18:22
autor: aurora80
Myślę, że niewiele więcej, w końcu ma już właściwie 16 mscy :-) Pewnie mu trochę głowa urośnie ... Nie jestem przekonana czy do 7 kg dobije ale kto wie. Za to Marcel zawsze pewnie będzie przy nim drobinką. Już teraz na tle Bunia w analogicznym wieku wydaje się malutkim okruszkiem. Przypomina mi wielkością Buliczka z naszego spotkania zaponawczego, kiedy miał 8 tygodni a Wiewiórek jest już prawie dwa razy starszy. Pytałam Kamiko jaką wagę może osiągnąć to była mowa o 4 kg - oczywiście na tyle na ile w ogóle można to w jakikolwiek sposób przewidzieć. Złotka i sreberka są jednak mniejsze, rzeczywiście wydają się zupełnie innymi kotami niż solidy.

Re: Mój liliowy skarb

: 13 sie 2016, 22:55
autor: aurora80
Natashas pisze:Oj to nie jest średnia wielkość <mrgreen> U nas Pajtek prawie dwa lata, a 6 kg nie mamy przekroczone.
A ile waży Nando? Nikoś waży ponoć 6,5 kg - przynajmniej z tego co pamiętam tak ostatnio mówiła mi Pani Ela z Misiurno. On jest takim fajnym kompakcikiem <mrgreen> Wydaje się dużo mniejszy od Bunia a jest tak fajnie nabity. Przesłodki czekoladens choć Twój Nanduś to chyba jeszcze większy miś - chomiczek <zakochana>

Re: Mój liliowy skarb

: 14 sie 2016, 07:34
autor: yamaha
aurora80 pisze:Myślę, że niewiele więcej, w końcu ma już właściwie 16 mscy :-)
<lol> Zwazywszy, ze brytko rosna do 3 lat, mysle, ze 8 kg mozesz sie spokojnie spodziewac <lol>
To raczej bedzie SPORY pan kot ;-))

:kotek: :kotek:

Re: Mój liliowy skarb

: 14 sie 2016, 09:36
autor: Kasik
Myślę, że ciocia Yam dobrze goda w kwestii wagi <mrgreen>

Jak chłopaki się dogaduja, z pewnością jest lepiej, co? <ok>

Re: Mój liliowy skarb

: 14 sie 2016, 12:29
autor: aurora80
Kasik pisze:Myślę, że ciocia Yam dobrze goda w kwestii wagi <mrgreen>

Jak chłopaki się dogaduja, z pewnością jest lepiej, co? <ok>
Tak to prawda, że brytki długo rosną, zgadzam się z Yam. Spotkałam się kiedyś z opinią, ze nawet do 4 roku życia. Niemniej pozostanę jednak przy swoim zdaniu odnośnie Buliczkowej wagi <mrgreen> Te ostatnie lata to zamiana tłuszczyku na mięśnie i dorośnięcie głowy do doopki. liczę na to :-) . Z tego co mnie już kilku wetów i hodowców zapewniało to nie powinno się przełożyć na duży przyrost wagi. Na tym 6,700 stoimy już od kilku miesięcy i mam nadzieję, patrząc w szczególności na to co się dzieje aktualnie w moim domu, że to wieszczone przez Was dziewczyny 8 kg nigdy przez Bulika osiągnięte nie zostanie :-/////
A co się dzieje.... :(((( Niby nie ma już syków, niby nie ma już warczenia ale mój Bunio aktualnie chce się bawić w tylko jedną zabawę - polowanie na Marcelka. Nie zostawiam ich w rezultacie samych na noc, bo za bardzo się boję o małego. Widzę, że się boi jak widzi Bunia, bo nigdy nie ma pewności, co ten słoń zrobi. Czasem bywają dłuższe chwile spokoju - tj. Bulik się nie czai, leży na jednym drapaku z małym, razem siedzą na parapecie i polują na muchę, ale potem coś mojemu misiowi strzela do głowy i zaczyna szarżować na Marcela. Niekiedy tylko po to by zatrzymać się przed nim, innym razem po to by go obwąchać, a innym razem po to by go pacnąć łapą. Dwa razy to się zakończyło przewróceniem małego. Rozdzielam ich, reaguję ale za moment jest to samo. Nie udaje się go zainteresować żadną inną zabawą więc nie ma mowy o jakimkolwiek wybawieniu <cenzura> We wtorek idziemy do pracy i niestety będę musiała zamknąć małego w jego pokoju, bo nie mam pewności, co zrobi Buś. ;-(