Strona 47 z 78
: 06 lis 2011, 21:10
autor: Małgorzata
Alicia jest prześliczna, a zdjęcia są naprawdę wspaniałe <pokłon>
: 07 lis 2011, 08:30
autor: Yola
Przekazalam Alicii wszystki komentarze - zaczela sie przechadzac z jeszcze dumniej uniesiona kita <mrgreen>
W tym tygodniu czeka nas przeglad i szczepienie, niby wszystko z nia OK; ale i tak sie ciut boje, ze lekarz cos znajdzie.
: 07 lis 2011, 16:34
autor: Pola
Piękna i taka dostojna

Królowa, ot co

: 09 lis 2011, 10:34
autor: Yola
Dziecię Moje Włochate zaliczyło szczepienie i przegląd - wszystko jest OK <ok>
Zachowywała się dziś wyjątkowo dojrzale - co prawda darła się wniebogłosy w poczekalni, ale kiedy włożyłam rękę do transporterka wywaliła się brzuchalem do góry i mruczała jak traktorek.
W gabinecie (prawie) samodzielnie wyszła z transporterka. Był problem z osłuchaniem, bo tak bardzo mruczała miziana uspokajająco pod brodka, ze Pan Doktor, cytuje "miał wrażenie, ze osłuchuje agregat" <mrgreen> . Po szczepieniu sama grzecznie wróciła do transporterka.
No i jak ja miałabym nie kochać takiego kota?

: 09 lis 2011, 10:49
autor: Aga12
Zachowała się po prostu jak na na prawdziwą,dobrze wychowaną damę przystało.Dumnie, dostojnie i stosownie do miejsca.Damie nie wypada fochów stroić. <mrgreen>
: 09 lis 2011, 11:32
autor: Kamiko
Jeszcze jeden portrecik w bonusie to chyba ciotka Kamiko wyłudzi co <mrgreen>
: 09 lis 2011, 13:43
autor: Yola
Eeee tam, zadna z niej dama, bardzo sie stara uchodzic za wazniaczke, ale jej prawdziwa natura zawsze wychodzi na wierzch
A fotki beda, jak sie zmobilizuje do zabrania sie za focenie, bo jakos mi czasu, okazji i natchnienia brak.
: 09 lis 2011, 16:53
autor: Dracanka
Yola pisze:Eeee tam, zadna z niej dama, bardzo sie stara uchodzic za wazniaczke, ale jej prawdziwa natura zawsze wychodzi na wierzch
A fotki beda, jak sie zmobilizuje do zabrania sie za focenie, bo jakos mi czasu, okazji i natchnienia brak.
...ale masz PLENEROWE <diabeł> Nie odpuścimyyyy <gwiżdże>

: 09 lis 2011, 21:18
autor: Małgorzata
Chciałabym, żeby Bono był taki grzeczny u weta... Zazdraszczam

: 10 lis 2011, 10:28
autor: Yola
Zwykle nie jest tak pieknie

"Normalna" wizyta to zalosne miauki, wyrywanie sie, tulenie do panci (to lubie :-) ) i latajace wokol futro.
Mysle, ze wczoraj byly po prostu sprzyjajace okolicznosci. Przyszlismy do lekarza przed 10:00 i w poczekalni nikogo nie bylo, zadnych obcych zwierzat i ludzi, Alicia widziala tylko nas. W gabinecie udalo mi sie skoncentrowac jej uwage na sobie, caly czas do niej mowilam, patrzylam w oczy, mizialam - udalo sie odwrocic jej uwage od tego, co sie wokol dzieje.
Dracanko, te plenerowe fotki sa:
- bez kota
- do niczego
Wiec wklejac nie bede.
Ja jakos nie mam takiego zaciecia, zeby stworzyc jakies tlo i robic Alicii "sesje". Wklejam to, co mi sie uda "cyknac" kiedy zlapie aparat w lape.