madziulam2 pisze:
widzę, że póki co nieśmiało ale wierz mi chłopaki się rozkręcą...
no twoje są niedoścignionym wzorem póki co! ale moje chłopaki są ze sobą dopiero jakieś 2 tygodnie <lol> myślę, że to i tak całkiem niezły wynik
Wynik świetny, u mnie pierwszy "jak dobrze mieć starszego o 4 dni kolegę" skończył się obiciem tegoż starszego kolegi <lol> Ozz łaskawie zezwala na mycie ucha od niedawna, po ponad roku wspólnego mieszkania obu kotów u nas <roll>
Ekspresem to idzie, jak widać koty Lakshmi nie dość, że fatalnie zsocjalizowane, to jeszcze do tego nie do zaprzyjaźnienia z rezydentami
Lakshmi, V-kot jest świetny i zazdroszczę go Animru jakies 2 razy dziennie... <oops>
Bazyl jest prześliczny (uwielbiam to kocie zawijanie łapeczek <serce> ). Bono chętnie poczęstowałby się zawartością talerza Teosia (jakbym mu pozwoliła, to jadłby wyłącznie surową wołowinę ).