Już jesteśmy. Moje serduszko kochane pojechało ze mną w podróż do kliniki. Był tak dzielny, że łzy same mi napływają do oczu. Nie tylko pięknie przetrwał podróż, ale też dał sobie ogolić brzucho, zrobić USG, i dał się zacewnikować. Wszystko wtulony główką w moją rękę.
Na szczęście Magnus trafił do świetnej kliniki. Zrobiono mu USG pęcherza oraz nerek, cewnikowanie wraz z pełnym badaniem moczu. Wyniki nie są złe. Badanie USG super, zarówno nerki jak i pęcherz bez zarzutu.
Na szczęście w moczu nie ma żadnych kryształków, ale Ph jest niewłaściwe(7), liczna flora bakteryjna. Zdiagnozowano idiopatyczne zapalenie dróg moczowych.
Leczymy się więc. Pan Sołtys-ogolony brzuszek odsypia straszną przygodę
To zdjęcie z przed 2 dni:
Strasznie mi go żal, ale cieszę się, że pełne badanie wykluczyło poważne sprawy..