Strona 462 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 14 lis 2018, 07:36
autor: Kasik
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 14 lis 2018, 09:19
autor: MoniQ
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 15 lis 2018, 21:09
autor: elwiska3
Karmelek jest bardzo słodkim i pogodnym kotkiem. Woła za mną mama, gubi się w nocy w mieszkaniu i wymaga asysty przy sródnocnym jedzeniu
A na zdjęciach tak groźnie wychodzi
CA2ED115-D923-4740-8E19-AECB2700F05C.jpeg
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 15 lis 2018, 21:13
autor: elwiska3
I jeszcze poużalam się nad sobą
Mam poparzone gorącą parą oba przedramiona. Cholerny czajnik
Nie spodziewałam się że będę mieć takie pęcherze i że tak boli.
Dziś kupiłam jakiś żel i trochę mi złagodził pieczenie.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 15 lis 2018, 23:54
autor: Jaskier
elwiska3 pisze: ↑15 lis 2018, 21:13
I jeszcze poużalam się nad sobą
Mam poparzone gorącą parą oba przedramiona. Cholerny czajnik
Nie spodziewałam się że będę mieć takie pęcherze i że tak boli.
Dziś kupiłam jakiś żel i trochę mi złagodził pieczenie.
CO SIĘ STAŁO???

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 16 lis 2018, 07:47
autor: Sonia
Elwirko na takie opatrzenia do dobry też jest Altacet w żelu. My wieki temu, jak byliśmy w Chorwacji to Tż-ta spaliło i też miał wielkie pęcherze wodne na ramionach. Smarowaliśmy tym i bardzo szybko mu się to fajnie zagoiło.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 16 lis 2018, 08:09
autor: elwiska3
Jaskier pisze: ↑15 lis 2018, 23:54
elwiska3 pisze: ↑15 lis 2018, 21:13
I jeszcze poużalam się nad sobą
Mam poparzone gorącą parą oba przedramiona. Cholerny czajnik
Nie spodziewałam się że będę mieć takie pęcherze i że tak boli.
Dziś kupiłam jakiś żel i trochę mi złagodził pieczenie.
CO SIĘ STAŁO???
Wstyd się przyznać 8-) po prostu nieuwaga i dwója z obslugi czajnika. Pierwszy raz u teściów bo mają kijową przykrywkę

to była prawa ręka. Schłodziłam pod kranem, czerwone i trochę piekło, nic strasznego. Rano miałam pęcherze na przedramieniu. Druga ręka już w domu

Sięgałam po grzanki w tosterze,para poszła na rękę.Akurat zawrzała
Zagoi się i żyć będę. Ale wyglada masakrycznie i pewnie blizna będzie długo. Bo jednak parą to dość duża powierzchnia rażenia jest.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 16 lis 2018, 09:23
autor: Luinloth
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 16 lis 2018, 10:49
autor: PyzowePany
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 16 lis 2018, 15:28
autor: asiak
Elwirko, żeby szybko się zagoiło i żeby przestało boleć
