Strona 463 z 858

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 10:11
autor: AgnieszkaP
Rozpieściliście, to macie <lol> Jedyna rada - stopery do uszu i nie ulegać ;-))

Tak mi się skojarzyło :hidden:

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 10:14
autor: MoniQ
Trafne skojarzenie, tylko blues biały :D <lol>

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 10:27
autor: norka
no...fajnie się macie.... :haha:

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 10:38
autor: PyzowePany
Pyza jest klonem Kalinki, a Elmo Mordimusia ... u nas jest to samo, jak tylko wstanie słońce on zaczyna koncert <roll>
My udajemy martwych, bo jak ulegniemy to się nauczy, że ta metoda działa <strach>
ale podczas naszego wyjazdu mieszkał u nas mój brat, który powiedział , że dawno tak wcześnie nie wstawał ... <oops> <lol>

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 10:42
autor: Sonia
To ja mam przynajmniej pod tym względem bardzo grzecznych chłopaków, śpią tak długo, jak my <mrgreen>

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 10:49
autor: yamaha
MoniQ pisze:

A Mordimuś nas wykończy, ten dziad zrobił się tak bezczelny, że codziennie siada na nas od 4 rano i krzyczy. Dosłownie, krzyczy, nie pomiaukuje żałośnie, jak kiedyś "wstawaj, głodny jestem", tylko robi "e! wstawać! głaskać! dawać michę!"
Droga redakcjo, co robić z takim niesfornym młodzieńcem? :D Nie mogę go głaskać 24 godziny na dobę, choć chcielibyśmy tego oboje.... ;-))
A teraz odsypia, łobuz jeden <serce>

Obrazek
:haha: :haha: :haha:
Moze sprobujcie oboje przed nim stanac, jak tak odsypia, i cos do niego glosno krzyczec ? :haha:

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 14:02
autor: MoniQ
yamaha pisze: Moze sprobujcie oboje przed nim stanac, jak tak odsypia, i cos do niego glosno krzyczec ? :haha:
:haha: :haha:
Jutro wypróbuję ale obawiam się, że potraktuje to jako potwierdzenie skuteczności swoich działań :D

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 16:56
autor: jasminka
Monia nie ulegać to jedyna rada na łobuza śpiewaka a Kalisi to byś mniejszą szczotkę kupiła <mrgreen>

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 17:01
autor: yamaha
MoniQ pisze:
yamaha pisze: Moze sprobujcie oboje przed nim stanac, jak tak odsypia, i cos do niego glosno krzyczec ? :haha:
:haha: :haha:
Jutro wypróbuję ale obawiam się, że potraktuje to jako potwierdzenie skuteczności swoich działań :D

:nie: Nie doczytalas !
Nie macie wstawac jak on do Was mowi, tylko jak juz odsypia :haha:
Zemsta sloooooodka jest <gwiżdże> <gwiżdże> <gwiżdże>
:haha:

Re: Khaleesi & Mordimer

: 26 sie 2015, 20:33
autor: Kasik
Hahahaha, to samo przerabialismy 3 tygodnie temu z Kaya, darła japkę przez pół nocy, trzeba było
wstawać balkon zamykać zeby sasiedzi się nie skarzyli, a jak nie wstaliśmy to potem w przedpokoju, a potem przy łóżku
bezczelnie siadała koło głowy TZ-ta i śpiewala. To jego miłość jest, ale wtedy warczał, ze ją odda,
rano oczywiście przepraszał i pytał, czy się nie gniewa :haha: :haha: :haha:

Trwało to z tydzień, szliśmy spać przy zamknietym balkonie, mało się nie podusilismy, ale przestalismy reagowac.
To prawda, to jedyna rada, dwa lata temu tez to przerabialismy, wtedy na zmiane wstawalismy do kota w nocy,
to dopiero głipota przepychanie papierka o 3.00 nad ranem pod drzwiami łazienki :brzydal:

Czekajcie aż mu się znodzi, a jak gadzina śpi w dzien to ciągać za ogonek i mówić, ze spi się w nocy <lol>
'P.S. Swoją drogą Mordiś zuch chopak <serce> :kotek: Niby czemu mielibyscie miec lepiej niz my i sie wysypiac <diabeł>
No i jak słodko miś odsypia te nocne serenady <zakochana> <zakochana> <zakochana>