Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
: 04 lip 2014, 08:37
Ech... Ci młodzi weterynarze, oczywiście nie wszyscy, myślą, że pozjadali wszystkie rozumy.
U nas w lecznicy też jest taka pani doktor, do której już nie pójdziemy, bo ostatnio my postwiliśmy trafniejszą diagnozę niż ona.
Nie ma się co przejmować Lena, bo i tak wiesz, że waga Bentleya jest idealna. Wie to też Wasza Pani weterynarz, znasz opinię naszej Pani Dorotki, więc w tym przypadku spokój, spokój i jeszcze raz spokój. :-) Tylko szkoda, że inni właściciele mogą się zasugerować opinią i radami owego weta.
U nas w lecznicy też jest taka pani doktor, do której już nie pójdziemy, bo ostatnio my postwiliśmy trafniejszą diagnozę niż ona.
Nie ma się co przejmować Lena, bo i tak wiesz, że waga Bentleya jest idealna. Wie to też Wasza Pani weterynarz, znasz opinię naszej Pani Dorotki, więc w tym przypadku spokój, spokój i jeszcze raz spokój. :-) Tylko szkoda, że inni właściciele mogą się zasugerować opinią i radami owego weta.
