Hehehe ale pomocniki nie ma co, można się naprawdę zmotywować do pracy <rotfl>
Jeju jak ja bym chciała być kotem Pomiziaj ode mnie te leniwe mordeczki :-)
a jacy grzeczni jestem pod wielkim wrażeniem <serce>
<zakochana> <zakochana>
Kala w takiej sytuacji momentalnie pakuje mi sie na laptop i robi nowe w nim ustawienia , niedawno mój mąż spędził pół wieczoru usiłując ustawić tak jak było <lol>
Kamiko pisze:Haniu , ja też tak chcę popracować <lol>
Czwartki lubię najbardziej <mrgreen> W pozostałe dni muszę być w biurze i nie jest tak przyjemnie. Mnóstwo spotkań, 20 telefonów na około, które w kółko dzwonią, żadnych kotów... W czwartki odpoczywam pracując w takt kociego mruczenia, czyli niespiesznie
Leosiek zbyt robotny, muszę Ci powiedzieć, nie jest. Porzucił już stanowisko pracy i przeniósł się na zieloną trawkę.
Ech... Serce się kroi. Rośnie chłopak... Gdzie te jego słodkie minki? Jeszcze chwileczka, jeszcze momencik i będzie foch a'la Lucek <lol>
Przecież on mimo tego, że rośnie cały czas jest słodki <zakochana>
Tak pracować jak Ty to i ja bym mogła... całymi dniami... w towarzystwie takich wspaniałych futerek <zakochana>