elwiska3 pisze:Jutro zwrócę jej uwagę jeszcze na ten trop neurologiczny. Coś mam sugerować? zaproponować?
Nie umiem nic konkretnego podpowiedzieć. Tak się po prostu zastanawiałam, bo problemy z poruszaniem, a problemy z brzuchem wydają mi się nie być związane. Twardy brzuszek, problem z kupą, która jednak się pojawiła to nie jest coś strasznego, często się to kotom zdarza. Bolący brzuch raczej powoduje niechęć do poruszania, a nie problem z poruszaniem jako takim. Dlatego tak mnie to niepokoi.
Może to zapalenie ucha? <hm>
Oczywiście nie jestem weterynarzem i moje przypuszczenia mogą nie być trafne, na pewno trzeba zaufać weterynarzowi. Ja po prostu się głośno zastanawiam.
Jedyne co mogę doradzić i przy czym bym się uparła, to zrobiłabym kotu porządne badania krwi (kotek na czczo musi być), tak, aby mieć czarno na białym co dzieje się w jego organizmie.
I druga sprawa, trudniejsza, trzeba z weterynarzem rozmawiać i "czuć" czy faktycznie umie zająć się tym przypadkiem. Jeżeli czujesz u weterynarza niepokój, że nie wszystko do Ciebie przemawia, to dopytuj, jak widzisz, że on nie chce/nie umie tłumaczyć i być w kontakcie z Tobą, to trzeba szukać innego weta.
Wygłaskaj Karmelka
