<rotfl> dobre !Miss_Monroe pisze:Mój Bentley "niestety" nie zjada swoich zdobyczy, tylko WSZYSTKIE upolowane muchy...układa mi na kupce na stoliku z laptopem <shock> . Nie wiem, jak to potraktować, mąż mówi, że to chyba ma być taka jakby przekąska dla mnie... takie kocie "chipsy" czy coś jakbym zgłodniała <rotfl>
Bentley - niebieski brytyjczyk
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
I na dodatek jakie pożywne "chipsy" tyle białka!
:-)
Znajomy mi ostatnio opowiadał ciekawą historyjkę, więc pozwolę sobie na małą dygresję w temacie. Znajomy ma żonę, która zajmuje się prowadzeniem domu i dwa leniwe koty, z miskami wypełnionymi bo brzegi przez gospodynię. Jednak gdy tylko żona udaje się w delegację służbową wtedy obowiązki pani domu bierze na siebie kotka. Przynosi do domu wszystko co upoluje i układa w kuchni: myszy, nornice itd. Jak tylko małżonka znajomego wraca do domu, kotka natychmiast porzuca rolę gospodyni! Niesamowite jak się "poczuwa" do obowiązków!
Tak, że możecie się tylko cieszyć, że Wasz kot dba o "przekąski", a nie np. o dania główne!
:-)
Znajomy mi ostatnio opowiadał ciekawą historyjkę, więc pozwolę sobie na małą dygresję w temacie. Znajomy ma żonę, która zajmuje się prowadzeniem domu i dwa leniwe koty, z miskami wypełnionymi bo brzegi przez gospodynię. Jednak gdy tylko żona udaje się w delegację służbową wtedy obowiązki pani domu bierze na siebie kotka. Przynosi do domu wszystko co upoluje i układa w kuchni: myszy, nornice itd. Jak tylko małżonka znajomego wraca do domu, kotka natychmiast porzuca rolę gospodyni! Niesamowite jak się "poczuwa" do obowiązków!
Tak, że możecie się tylko cieszyć, że Wasz kot dba o "przekąski", a nie np. o dania główne!
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
Ania_83 pisze:<rotfl> dobre !Miss_Monroe pisze:Mój Bentley "niestety" nie zjada swoich zdobyczy, tylko WSZYSTKIE upolowane muchy...układa mi na kupce na stoliku z laptopem <shock> . Nie wiem, jak to potraktować, mąż mówi, że to chyba ma być taka jakby przekąska dla mnie... takie kocie "chipsy" czy coś jakbym zgłodniała <rotfl>
Niektóre koty są rzeczywiście kochane i dbają o posiłki swoich dwunożnychkosanna pisze:I na dodatek jakie pożywne "chipsy" tyle białka!:-)
Znajomy mi ostatnio opowiadał ciekawą historyjkę, więc pozwolę sobie na małą dygresję w temacie. Znajomy ma żonę, która zajmuje się prowadzeniem domu i dwa leniwe koty, z miskami wypełnionymi bo brzegi przez gospodynię. Jednak gdy tylko żona udaje się w delegację służbową wtedy obowiązki pani domu bierze na siebie kotka. Przynosi do domu wszystko co upoluje i układa w kuchni: myszy, nornice itd. Jak tylko małżonka znajomego wraca do domu, kotka natychmiast porzuca rolę gospodyni! Niesamowite jak się "poczuwa" do obowiązków!![]()
Tak, że możecie się tylko cieszyć, że Wasz kot dba o "przekąski", a nie np. o dania główne!:-)
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
-
bebeluna
- Posty: 95
- Rejestracja: 30 paź 2011, 20:06
te owady to na pewno okaz miłości Bentleya, dobrze,że nasze kotki nie są wolno chodzące bo na pewno na owadach by się nie skończyło. Swego czasu pamiętam jak kot mojej mamy układał kupki mysz i szczurów-po czym pięknie się łasił-jakby mówił-proszę to prezent, zobacz jaki jestem zdolny <mrgreen> tylko,. że mama reagowała piskiem, bo gryzoni nie znosi najbardziej na swiecie
biedny kot
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY