Dziewczyny. Otwieram drzwi i biegnie Bolek. Rzucił mi się do nóg i pchał na ręce! Gdy dostał suchą karmę, to prawie się krztusił, tak łapczywie jadł. Zjadł pełny kubek <shock>
Dzięki Bogu uff.. Musiał być gdzieś zamknięty! Sąsiedzi w oknach też się cieszyli, że wrócił, bo wczoraj wszędzie o niego pytałam.
Lolek leży przy nim i go liże! Leżą na trawie wtuleni, co za widok. Wzruszyłam się
Biedy Bolus! Dobrze, że już po wszystkim. Już zadzwoniłam do znajomych, że zguba się znalazła <ok>
Dziękuję za kciuki. To magia. Mogłam o nie prosić juz 2 dni temu..
Asiu.. Znasz przyszłość!