Strona 48 z 54

: 17 paź 2012, 10:06
autor: margita
ja również do życzeń się przyłączam ... gratulacje ... :kwiatek: :roza: :kwiatek:

: 21 paź 2012, 12:17
autor: mimbla
Ojej, jak miło Was znowu widzieć w komplecie i nowym stanie skupienia <lol>

Super, że Lenny zyskał na przeprowadzce. Pokażcie trochę więcej nowych wnętrz, jakieś mniej ciasne kadry i większe kawałki kotów ;-))

: 21 paź 2012, 12:23
autor: kotku
I ja gratuluję takiego wspaniałego obrotu spraw! Wszystkiego najlpiękniejszego na nowej drodze życia i w nowym lokum <klaszcze>
Białystok to piękne miasto, bardzo mi bliskie, także proszę przy okazji pozdrówcie je też ode mnie.
A koty ho ho ho - widać od razu jakie szczęśliwe z nich pieszczochy :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Franek, Leon i Tosia

: 01 sty 2013, 23:05
autor: Ania i Krzyś
Trochę noworocznie...

Tol

Obrazek

Leń

Obrazek

Franek w Nowym Roku się nie dał ufocić

Szczęśliwego Nowego Roku podczytującym z rzadka uzupełniany wątek.

Pozdrawiamy A&K&F&L&T

Re: Franek, Leon i Tosia

: 01 sty 2013, 23:39
autor: Dorszka
Jak DLA MNIE, to bez Franka się nie liczy <diabeł> Może być Franek po-noworoczny <lol>

Jak dobrze Was widzieć!

Re: Franek, Leon i Tosia

: 02 sty 2013, 09:16
autor: maga
Witajcie noworocznie i uzupełnić braki koniecznie <lol>

Re: Franek, Leon i Tosia

: 02 sty 2013, 09:30
autor: Danusia
Ja też witam Noworocznie i o foteczki trzeciego kociaczka też poproszę <mrgreen>

:kotek: :kotek: :kotek:

Re: Franek, Leon i Tosia

: 02 sty 2013, 12:42
autor: Hann
Matko, jakiż ja piękny wątek przegapiłam :-o Przeczytałam wszystko, no prawie wszystko <mrgreen> i jestem zachwycona Waszymi kotami... Leonkiem Bez Łapki, Tolką Ślepolką i Frankiem Zielakiem. Niesamowicie o nich piszecie, niesamowite serducho w nie wkładacie i za to się Wam należy wielki ukłon <pokłon> Bo nie jest niczym nadzwyczajnym mieć koty jakie ja mam, wyhodowane na bezproblemowe i ograniczać się do głaskania, karmienia i jednego przeglądu rocznie. To jest zwykła wygodnickość. Nadzwyczajnym jest mieć odwagę wziąć bidę taką i uratować jej życie, jak Wy uratowaliście Tośkę i Leośka. Podziwiam. I kiedyś przeczytam wszystko od deski do deski <mrgreen> i kiedyś mam nadzieję też jakieś kocie życie uratuję...

Re: Franek, Leon i Tosia

: 02 sty 2013, 12:53
autor: Danusia
Hann pisze:Matko, jakiż ja piękny wątek przegapiłam :-o Przeczytałam wszystko, no prawie wszystko <mrgreen> i jestem zachwycona Waszymi kotami... Leonkiem Bez Łapki, Tolką Ślepolką i Frankiem Zielakiem. Niesamowicie o nich piszecie, niesamowite serducho w nie wkładacie i za to się Wam należy wielki ukłon <pokłon> Bo nie jest niczym nadzwyczajnym mieć koty jakie ja mam, wyhodowane na bezproblemowe i ograniczać się do głaskania, karmienia i jednego przeglądu rocznie. To jest zwykła wygodnickość. Nadzwyczajnym jest mieć odwagę wziąć bidę taką i uratować jej życie, jak Wy uratowaliście Tośkę i Leośka. Podziwiam. I kiedyś przeczytam wszystko od deski do deski <mrgreen> i kiedyś mam nadzieję też jakieś kocie życie uratuję...
Hann ślicznie napisałaś ;-( ja się pod tym podpisuje obiema rękami ,ogromny ,wielki szacun dla takich właśnie kocich opiekunów <poklon>


chociaż niestety bywa i tak( mam nadzieję ,ze naprawde wyjatkowo sporadycznie) ,że bardzo chorego kotka można kupić u hodowcy :(((( :((((

Re: Franek, Leon i Tosia

: 02 sty 2013, 13:03
autor: mimbla
Ojej, fajnie zobaczyć znajome pyszczki. Na raty, bo na raty, ale zawsze :D Na Frana sobie poczekam cierpliwie :P