Dziękujemy za kciuki, i nadal prosimy o więcej. Magnus jest nadal diagnozowany..

Nie do końca wiemy co dokładnie mu jest, bo wyniki nie są jednoznaczne. Za parę dni będzie miał robiony pełny profil krwii, już po wstępnym leczeniu.
Dziś Magnus był w klinice prawie cały dzień. Zanim go zawiozłam siusiu było w kuwecie, ale jak się mył, zauważyłam, że siusiak jest aż purpurowy.
Doktor zrobił ponownie usg, stwierdził, że widzi jakieś złogi w nerkach. Zrobiono więc prześwietlenie. Przeprowadzono płukanie mocznika, plus płukanie moczowodu (?). Zrobiono badanie moczu.
Gdy odbierałam Magnusa, nie było już doktora prowadzącego, ale jego asystent (nie do końca w temacie) twierdzi, że on w nerkach nic nie widzi. Siusiak podobno zbladł. Wyniki moczu się poprawiły (pH 6, ciężar właściwy 1,048), ale bakterie są nadal w dużej ilości. Flora bakteryjna spadła z licznej, do dość licznej. Jest też trochę krwii.
Jutro o 8 będę w klinice i dowiem się wszystkiego konkretnie już od lekarza prowadzącego. Po powrocie Magnus siusiał w kuwecie
Ma założony wenflon, jutro jedziemy już tylko na parę godzin na płukanie.. I później chwilę przerwy, by przeprowadzić ostatnie badanie krwii.
Jestem wykończona. Równolegle konsultuję wsztstko z 2 innymi klinikami. Pani Dorotka też czuwa
