Strona 471 z 593

Re: Magnus i Madox

: 08 cze 2016, 20:14
autor: Becia
Kciuki za Magnuska zaciskam z całych sił <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> Asiu, trzymaj się dzielnie, będzie dobrze :hug: :hug: :hug:

Re: Magnus i Madox

: 08 cze 2016, 20:23
autor: Sonia
Asiu trzymam mocno kciuki za Magnusika i za Ciebie <ok> <ok> <ok> <ok> :hug:
Musi być dobrze, przecież innej opcji nie ma :kotek:

Re: Magnus i Madox

: 08 cze 2016, 20:37
autor: asiak
Nie takich wieści się spodziewałam :((((
Magnusiku, martwimy się o ciebie :kotek: :kotek: :kotek: Wracaj szybko do zdrówka <ok> <ok> <ok>
Asieńko, będzie dobrze :hug: Przytulam mocno :hug:

Re: Magnus i Madox

: 08 cze 2016, 22:20
autor: Charlotte
Zdrówka życzymy :-)

Re: Magnus i Madox

: 09 cze 2016, 07:55
autor: Kamila
Magnusiku i ja trzymam gorąco i mocno <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> za twoje zdrówko. Na pewno wyzdrowiejesz :hammer: :hammer: :hammer: :hammer: Asiu przeczytaj sobie kilka razy: Magnusik wyzdrowieje! Magnusik wyzdrowieje! Magnusik wyzdrowieje i tak w kółko, aż w to uwierzysz i nie załamuj się. Musi być dobrze. W Twoich rękach wszystkie kotki zdrowieją przecież :hug: :hug: :hug: :hug: :hug:

Re: Magnus i Madox

: 09 cze 2016, 14:24
autor: ozon
Asiu, jak będziesz miała chwilę, daj znać co u Was.

Re: Magnus i Madox

: 09 cze 2016, 14:26
autor: sandra
Ja od rana o Magnusku myśle, czy pojechał na kroplówkę? Konsultowałas juz wyniki u nefrologa? Mam nadzieje, ze dzis bedą same dobre wieści :hug:

Re: Magnus i Madox

: 09 cze 2016, 16:24
autor: madziulam2
hey, głowa do góry - będzie dobrze :)

Re: Magnus i Madox

: 09 cze 2016, 19:43
autor: Fusiu
Dziękujemy za kciuki, i nadal prosimy o więcej. Magnus jest nadal diagnozowany.. ;-( Nie do końca wiemy co dokładnie mu jest, bo wyniki nie są jednoznaczne. Za parę dni będzie miał robiony pełny profil krwii, już po wstępnym leczeniu.

Dziś Magnus był w klinice prawie cały dzień. Zanim go zawiozłam siusiu było w kuwecie, ale jak się mył, zauważyłam, że siusiak jest aż purpurowy.

Doktor zrobił ponownie usg, stwierdził, że widzi jakieś złogi w nerkach. Zrobiono więc prześwietlenie. Przeprowadzono płukanie mocznika, plus płukanie moczowodu (?). Zrobiono badanie moczu.

Gdy odbierałam Magnusa, nie było już doktora prowadzącego, ale jego asystent (nie do końca w temacie) twierdzi, że on w nerkach nic nie widzi. Siusiak podobno zbladł. Wyniki moczu się poprawiły (pH 6, ciężar właściwy 1,048), ale bakterie są nadal w dużej ilości. Flora bakteryjna spadła z licznej, do dość licznej. Jest też trochę krwii.

Jutro o 8 będę w klinice i dowiem się wszystkiego konkretnie już od lekarza prowadzącego. Po powrocie Magnus siusiał w kuwecie

Ma założony wenflon, jutro jedziemy już tylko na parę godzin na płukanie.. I później chwilę przerwy, by przeprowadzić ostatnie badanie krwii.

Jestem wykończona. Równolegle konsultuję wsztstko z 2 innymi klinikami. Pani Dorotka też czuwa :kiss:

Re: Magnus i Madox

: 09 cze 2016, 19:56
autor: jasminka
Trzymam mocno <ok> <ok>