Magnus i Madox

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Magnus i Madox

Post autor: maga »

Kciuki. Bedzie dobrze.
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Magnus i Madox

Post autor: Luinloth »

Trzymamy trzymamy <ok>
Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1066
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Magnus i Madox

Post autor: agniecha »

Asiu trzymam najmocniej jak potrafię <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
joakar
Posty: 1097
Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
Płeć: kobieta
Skąd: Kwidzyn

Re: Magnus i Madox

Post autor: joakar »

Z całej siły trzymam kciuki za Magnusa <ok> <ok> <ok> Na pewno będzie dobrze :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Magnus i Madox

Post autor: Fusiu »

Magnus czuje się lepiej. Wstępnie zdiagnozowano zapalenie dolnych dróg moczowych. Dwóch weterynarzy twierdzi, po usg i przeswietleniu, że nerki są czyste. Oby to była prawda.

Od wczoraj popołudniu wszystkie siusie są robione w kuwecie.

Sołtys miał ciężkie 2 dni, dlatego teraz mamy kilka dni przerwy. Bierze inny antybiotyk od wczoraj. Po krótkiej przerwie mamy się zgłosić na badanie moczu i pełne badanie krwii.

Niestety nie obyło się bez przykrości. Lekarz prowadzący odmówił, w trakcie leczenia antybiotykiem, zrobienia posiewu. Im mocniej nalegałam, tym robiło się nieprzyjemniej. Nie chcę nawet o tym mówić. Ja skończyłam na środkach uspokajających. Została jazda do Krynicy, jednak ze względu na Magnusa odłożyłyśmy tą decyzję na po weekendzie.

Czuję się bardzo źle, że zaufałam temu lekarzowi, który dziś spowodował, że zawiodłam z posiewem. Drugi wet z którym się konsultuję w moim mieście jest niedostępny..

Żeby człowiek w chorobie swojego zwierzaka musiał "walczyć" z lekarzami :((((
Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1066
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Magnus i Madox

Post autor: agniecha »

Asiu , a nie możesz jutro zanieść moczu do zwykłego laboratorium i udać , że to Twój posiew ?
Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 1535
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: Magnus i Madox

Post autor: sandra »

Nie rozumiem tego zupełnie, przecież za wszystkie badania sie płaci.. Wiec jeśli życzysz sobie zrobienia badania x, to nawet jeśli to bez sensu wg lekarza powinien wziąć pieniądze i badanie zrobic... Szkoda gadać :-/////

Trzymam kciuki za nerki Biszkopcika :kotek: buziaki dla Was, bedzie dobrze! :hug:
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Magnus i Madox

Post autor: Mago »

Asiu tak mi przykro, że nie dość, że stresu tyle to jeszcze szarpanina z weterynarzem. Ty z niczym nie zawiodłaś, stajesz na rzęsach przecież. Naprawdę nie sposób znać się na wszystkim. Upór weta mnie o tyle zadziwia, że wysłanie siusiu na posiew jest kosztem (dosłownym) jedynie dla Twojego portfela. Kotu to krzywdy nie robi żadnej.
Przytulam mocno :hug:
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Magnus i Madox

Post autor: Fusiu »

agniecha pisze:Asiu , a nie możesz jutro zanieść moczu do zwykłego laboratorium i udać , że to Twój posiew ?
Ech, dawno bym to zrobiła. Niestety nie ma mowy o pobraniu moczu od Magnusa (chyba przez chorobę, bo kiedyś mogłam to zrobić). Najmniejszy dotyk powoduje jego wyskok z kuwety. Mogę jedynie pobrać z kuwety, ale to przy posiewie mija się chyba z celem.

Zanim zaczęłam leczenie, 3 razy starałam się pobrać mocz, w tym 2 razy w pierwszym dniu podania antybiotyku. Niestety.
Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 3773
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Magnus i Madox

Post autor: Kamila »

Cieszę się, że z Magnusikiem już lepiej <tańczy> <tańczy> <tańczy> Asiu współczuję Ci, że masz takie zmartwienia i musisz użerać się z wetem. Ja takie zachowanie tłumaczę sobie tylko złośliwością i urażoną dumą weta (zresztą lekarze sa podobni) jak im się coś zasugeruje, nie daj Boże podpowie, to są wielce niezadowoleni, bo przecież oni wiedzą lepiej :-/////
Zablokowany