Strona 475 z 593
Re: Magnus i Madox
: 11 cze 2016, 13:18
autor: sandra
To co piszesz jest przerażajace, no w głowie mi sie nie mieści ze prosisz o pełne badenie krwi a dostajesz niepełne

dopóki nie miałam kota nigdy nie przypuszczałam, ze weterynarze mogą byc aż tak niedouczeni. Jak Filip przyjechał do mnie i od razu dostał kataru, to dopiero trzeci lekarz dobrze zdiagnozował, a to przecież koci katar! Jedno z najczęstszych schorzeń.. Pierwszy nie robił żadnych badan, dał antybiotyk na ślepo, nie zadziałal, wiec wet powiedział ze NIE WIE co kotu jest (kilka stow w błoto). Kolejny po kilku badaniach zdiagnozował alergie, ale żadne leki łącznie z silnymi sterydowymi kroplami nie pomagały (znów kilka stow) i dopiero trzecia lekarka zrobiła badanie (za kolejne 350 zł) które juz czarno na białym pokazało obecność wirusa kaliciwirozy.. no jak widzę taka 'diagnostyke' to mnie cholera bierze, boje sie na sama myśl ze Filip moze kiedys poważniej zachorować.. Bo weci robią wszystko na ślepo, my sie nie znamy wiec nie protestujemy, a konsekwencje ponosi kot

Re: Magnus i Madox
: 11 cze 2016, 13:24
autor: Beate
Asiu

doskonale Cię rozumiem, bo też przez to przechodziłam niestety
Najlepszy opiekun zwierzęcia to taki, który płaci i o nic nie pyta <diabeł> <diabeł> <diabeł> niestety
Buziaki dla Ciebie i głaski dla chłopaków
<ok> <ok> <ok> za Magnuska
Re: Magnus i Madox
: 11 cze 2016, 13:49
autor: Fusiu
Kupiłam podawacz do tabletek dla Sołtysa. Co za genialne urządzenie <roll>
Antybiotyk, który podaję 2 razy dziennie, jest tak malutki, że było mi gorzej go podać niż większą tabletkę..
Mała rzecz, a cieszy. Maguś też chyba bardziej zadowolony
Re: Magnus i Madox
: 11 cze 2016, 18:31
autor: yamaha
Pokaz jak to cudo wyglada, ktos tu kiedys juz wspominal, ze to fajny wymysl (Becia ? <suchy> ).....
Re: Magnus i Madox
: 11 cze 2016, 19:40
autor: Fusiu
Niby nie miałam dużych problemów z podaniem tabletek, ale przy codziennych lekach, to wielkie ułatwienie. Do środka zaciąga się trochę wody, która dodatkowo przepycha tabletki <ok>

Re: Magnus i Madox
: 11 cze 2016, 20:29
autor: BabaJaga
O! Super rzecz. Widziałam, że czegoś takiego wet używa i podanie tableteczki to u niego moment i po sprawie. A my tu w domu z TŻ czasem takie wygibasy musimy stosować, coby cwanego koteczka przechytrzyć i mu pigułę podać.
A gdzie takie cudeńko można kupić?
Re: Magnus i Madox
: 11 cze 2016, 21:03
autor: Fusiu
Ja kupiłam u weta, za 6 zł. Ale pewnie jest też w każdym sklepie internetowym dla zwierząt.
Maleńkie tabletki Magnus jakoś łatwiej wypluwał.. Teraz sekunda i po sprawie.
Re: Magnus i Madox
: 12 cze 2016, 10:58
autor: Arya90
Oj, współczuję sytuacji z weterynarzem, zatłukłabym
Wynalazek do podawania tabletek pierwszy raz widzę- ciekawe to jest.
Życzę zdrówka dla koteczka

Re: Magnus i Madox
: 12 cze 2016, 20:19
autor: Kamila
Bardzo fajna rzecz, tez się w taką zaopatrzę, w razie czego.....

Re: Magnus i Madox
: 12 cze 2016, 20:53
autor: Sonia
Ja taki aparat dostałam u weta, ale za jakoś nie potrafiłam nim podawać tabletek, prędzej mi wychodzi normalne wrzucanie palcami.