Wiedziałam, że będziesz trzymać stronę Bentleya <lol>Danusia pisze:(...)Pancia sobie pojechała to miał prawo pokazać co czuje![]()
Bentley - niebieski brytyjczyk
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Agnieszko dziękuję za życzenia

- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
No jaki piękny odobrażony kotecek
<serce>
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentley tak pięknie i mądrze patrzy... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Wczoraj po godzinie 16 zauważyłam, że Bentuś ma na główce widoczny pasek bez sierści. Miejsce to było lekko obrzęknięte z zaschniętą krwią. Bentuś wczoraj praktycznie cały dzień spał na górnej półce, także nic wcześniej nie zauważyłam. Na wizytę w klinice było za późno, bo była czynna do 15. Bentley nie wykazywał zainteresowania raną, nic się z niej nie sączyło, więc przemyłam ją i pojechałam z nim dziś do weterynarza od razu po pracy.
Okazało się, że jest to uraz mechaniczny, a Bentley musiał się o coś mocno uderzyć, myślę, że miało to miejsce w nocy. Dodatkowo pazurek w tylnej łapce jest nabiegły krwią. Główka wygląda dość brzydko, a Małgosia sama widziała, że moja gapa wygląda teraz jak sto nieszczęść...
Na szczęście Bentuś nie wykazuje zainteresowania raną, bo się nie liże, ani nie drapie i to najważniejsze.
Dostałam maść (tej samej firmy co Bezo-Pet) i mam smarować rankę przez dwa tygodnie trzy razy dziennie.
Bentuś jest bardzo nieuważny podczas zabawy i tak myślę, że w nocy próbował wskoczyć na parapet, lub uderzył się porządnie o kaloryfer żeliwny, gdyż tylko on ma kształt, który mógł doprowadzić to takiej rany. Gdy się bawimy to muszę odsuwać rzeczy, tj. stół, czy fotel, które znajdują się w "zasięgu" Bentleya, gdyż w zabawie tak się zapomina, iż bo obija się dosłownie o wszystko. Nie umie "odmierzyć" odległości od danego przedmiotu, co nieraz przypłacił uderzeniem w główkę itp.
Bentuś był bardzo odważny u weterynarza, a tak wygląda główka mojego biedaka



Po stwierdzeniu, iż jest to uraz mechaniczny weterynarz przeprowadził dość specyficzną i dokładną analizę tego, co się stało. Wyczułam, że upewniał się, iż nie ja do tego doprowadziłam (serio!), co na początku mnie dość zszokowało, ale osobiście podoba mi się rodzaju czujność i przejęcie tym co się stało przez u weterynarza. Jak Pan doktor zobaczył jak stałam taka bladozielona z trzęsącymi się rękoma to aż podszedł do mnie i mnie po ramieniu poklepał, że to nic poważnego <lol>
Okazało się, że jest to uraz mechaniczny, a Bentley musiał się o coś mocno uderzyć, myślę, że miało to miejsce w nocy. Dodatkowo pazurek w tylnej łapce jest nabiegły krwią. Główka wygląda dość brzydko, a Małgosia sama widziała, że moja gapa wygląda teraz jak sto nieszczęść...
Na szczęście Bentuś nie wykazuje zainteresowania raną, bo się nie liże, ani nie drapie i to najważniejsze.
Dostałam maść (tej samej firmy co Bezo-Pet) i mam smarować rankę przez dwa tygodnie trzy razy dziennie.
Bentuś jest bardzo nieuważny podczas zabawy i tak myślę, że w nocy próbował wskoczyć na parapet, lub uderzył się porządnie o kaloryfer żeliwny, gdyż tylko on ma kształt, który mógł doprowadzić to takiej rany. Gdy się bawimy to muszę odsuwać rzeczy, tj. stół, czy fotel, które znajdują się w "zasięgu" Bentleya, gdyż w zabawie tak się zapomina, iż bo obija się dosłownie o wszystko. Nie umie "odmierzyć" odległości od danego przedmiotu, co nieraz przypłacił uderzeniem w główkę itp.
Bentuś był bardzo odważny u weterynarza, a tak wygląda główka mojego biedaka



Po stwierdzeniu, iż jest to uraz mechaniczny weterynarz przeprowadził dość specyficzną i dokładną analizę tego, co się stało. Wyczułam, że upewniał się, iż nie ja do tego doprowadziłam (serio!), co na początku mnie dość zszokowało, ale osobiście podoba mi się rodzaju czujność i przejęcie tym co się stało przez u weterynarza. Jak Pan doktor zobaczył jak stałam taka bladozielona z trzęsącymi się rękoma to aż podszedł do mnie i mnie po ramieniu poklepał, że to nic poważnego <lol>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
O kurcze. Wygląda dość poważnie
Oby szybko się goiło <ok>
Oby szybko się goiło <ok>
- Snusia
- Hodowca
- Posty: 847
- Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
- Hodowla: Miziaki*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Wypadki się zdarzają zawsze.
Lena szybko się zagoi nie martw się
Lena szybko się zagoi nie martw się
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
O matko! Biedactwo
Dużo głasków dla biednego Bentusia

- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentulka kochana no taka rysa na tak pięknej główeczce <serce> <serce>
No to jest kocurek ,więc i łobuziak on musi tak jak i mój bandyta trochę się poruszać <strach> ,a różnie to bywa z tymi harcami niestety <lol> na szczęście nie ma strasznej rany tylko łysa plamka
odrośnie <ok>
Słoneczko kochane ciocia bardzo mocno trzyma kciuki żeby szybciutko się zagoiło ,a Ty chłopaku oszczędź swoją Panciusię bo się jeszcze zadręczy

No to jest kocurek ,więc i łobuziak on musi tak jak i mój bandyta trochę się poruszać <strach> ,a różnie to bywa z tymi harcami niestety <lol> na szczęście nie ma strasznej rany tylko łysa plamka
Słoneczko kochane ciocia bardzo mocno trzyma kciuki żeby szybciutko się zagoiło ,a Ty chłopaku oszczędź swoją Panciusię bo się jeszcze zadręczy
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentleyku prawdziwy z Ciebie łobuziak <zakochana>
ciocia całusy przesyła
oby szybko się zagoiło <ok>
ciocia całusy przesyła
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
No pięknego guza sobie nabił
Uważaj na siebie wariacie
:-)
Uważaj na siebie wariacie