Strona 479 z 593

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 09:50
autor: Fusiu
Jak już mówiłam wielokrotnie, Madoxik to kotek o krótkim rozumku. Taki kłapouchy od misia Puchatka <oops>
Od ponad pół roku mamy w domu trawę. Ale dopiero kilka dni temu, Madi zrozumiał, że może ją sobie podgryzać.
Teraz mam najsłodszy widok na świecie, Madiego starającego się pogryźć źdźbło trawki <roll>



<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 10:12
autor: ozon
A ja Ci powiem, nie narzekaj <mrgreen> Kot z nadmiarem inteligencji, to dopiero jest dopust boży <roll> <lol>

Madox <zakochana>

Najbardziej mi się podobało, jak na Ciebie łypnął gdzieś koło 20 sekundy :-D

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 10:21
autor: Fusiu
Asieńko, spójrz sobie proszę na końcówkę filmiku z przydomniakami. Tam spojrzenie Lolka <shock>, gdy przybliżam aparat, potrafiłoby zabić. Tylko surowizna potrafi u niego wzbudzić takie spojrzenie, bo normalnie to baranek chodzący <zakochana>

A Madi, zobaczył jakiś prostokąt przed buźką, i postanowił nic sobie z tego nie robić <lol>
Ja kocham go za tą ciapowatość.. cały dzień rozłożony w rozkroku brzuchem do góry <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 10:30
autor: ozon
Fusiu pisze:Asieńko, spójrz sobie proszę na końcówkę filmiku z przydomniakami. Tam spojrzenie Lolka <shock>, gdy przybliżam aparat, potrafiłoby zabić. Tylko surowizna potrafi u niego wzbudzić takie spojrzenie, bo normalnie to baranek chodzący <zakochana>
Widziałam tego drapieżnego baranka <diabeł> <lol>

A choruszek Magnus :kotek: jak się miewa?

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 10:43
autor: Fusiu
ozon pisze: A choruszek Magnus :kotek: jak się miewa?
Dziękuję, że pytasz. W poniedziałek miał robione badanie moczu. Wyniki są już dobre, dużo lepsze, niż z piątku, gdy zmieniony został antybiotyk. Od zeszłego czwartku tylko jedno siusiu było poza kuwetą (w piątek). Ale dziś, gdy poganiałam go aby wyszedł na górę, bo chciałam podać antydiotyk, poszedł w swoje miejsce i chciał się na podłogę wysiusiać. Zachęciłam go do kuwety, i to tam zrobił siusiu, ale gdyby nie moja zachęta, to wylądowały by obok ;-(

Może to jeszcze echa tych stresów co przeszedł. Nie wiem. Strasznie się tym dzisiejszym incydentem zestresowałam. Martwię się okrutnie

obrazek

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 11:01
autor: ozon
Fusiu pisze:W poniedziałek miał robione badanie moczu. Wyniki są już dobre, dużo lepsze, niż z piątku
Czyli leczenie działa. Super, bardzo się cieszę <tańczy>

Ale ten dzisiejszy incydent :(((( Nie dziwię się, że się martwisz :hug: bo jak tu się nie zmartwić w takiej sytuacji :(((( ale mam nadzieję, że to już ostatni taki przypadek.

Magnusku, dochodź do siebie szybciutko <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 11:03
autor: Beate
Bidulek :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: zdrowiej szybciutko <ok> <ok> <ok> <ok>
Asiu :hug:

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 14:40
autor: Audrey
Asieńko, Madox jest cudowny. <serce> <serce> <serce>
Może i mój Heko się nawróci na trawę. ;-)
Kciukaski za kochanego Biszkopcika. <serce> <serce> <serce> <serce>

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 15:12
autor: Sonia
Madoksiu jak ty ślicznie degustujesz to zielsko <zakochana> <mrgreen>

Re: Magnus i Madox

: 15 cze 2016, 19:16
autor: atomeria
A może on Ci chciał w ten sposób powiedzieć "nie poganiaj mnie"?