Jak już mówiłam wielokrotnie, Madoxik to kotek o krótkim rozumku. Taki kłapouchy od misia Puchatka <oops>
Od ponad pół roku mamy w domu trawę. Ale dopiero kilka dni temu, Madi zrozumiał, że może ją sobie podgryzać.
Teraz mam najsłodszy widok na świecie, Madiego starającego się pogryźć źdźbło trawki <roll>
A ja Ci powiem, nie narzekaj <mrgreen> Kot z nadmiarem inteligencji, to dopiero jest dopust boży <roll> <lol>
Madox <zakochana>
Najbardziej mi się podobało, jak na Ciebie łypnął gdzieś koło 20 sekundy
Re: Magnus i Madox
: 15 cze 2016, 10:21
autor: Fusiu
Asieńko, spójrz sobie proszę na końcówkę filmiku z przydomniakami. Tam spojrzenie Lolka <shock>, gdy przybliżam aparat, potrafiłoby zabić. Tylko surowizna potrafi u niego wzbudzić takie spojrzenie, bo normalnie to baranek chodzący <zakochana>
A Madi, zobaczył jakiś prostokąt przed buźką, i postanowił nic sobie z tego nie robić <lol>
Ja kocham go za tą ciapowatość.. cały dzień rozłożony w rozkroku brzuchem do góry <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Re: Magnus i Madox
: 15 cze 2016, 10:30
autor: ozon
Fusiu pisze:Asieńko, spójrz sobie proszę na końcówkę filmiku z przydomniakami. Tam spojrzenie Lolka <shock>, gdy przybliżam aparat, potrafiłoby zabić. Tylko surowizna potrafi u niego wzbudzić takie spojrzenie, bo normalnie to baranek chodzący <zakochana>
Widziałam tego drapieżnego baranka <diabeł> <lol>
A choruszek Magnus jak się miewa?
Re: Magnus i Madox
: 15 cze 2016, 10:43
autor: Fusiu
ozon pisze:
A choruszek Magnus jak się miewa?
Dziękuję, że pytasz. W poniedziałek miał robione badanie moczu. Wyniki są już dobre, dużo lepsze, niż z piątku, gdy zmieniony został antybiotyk. Od zeszłego czwartku tylko jedno siusiu było poza kuwetą (w piątek). Ale dziś, gdy poganiałam go aby wyszedł na górę, bo chciałam podać antydiotyk, poszedł w swoje miejsce i chciał się na podłogę wysiusiać. Zachęciłam go do kuwety, i to tam zrobił siusiu, ale gdyby nie moja zachęta, to wylądowały by obok
Może to jeszcze echa tych stresów co przeszedł. Nie wiem. Strasznie się tym dzisiejszym incydentem zestresowałam. Martwię się okrutnie
Re: Magnus i Madox
: 15 cze 2016, 11:01
autor: ozon
Fusiu pisze:W poniedziałek miał robione badanie moczu. Wyniki są już dobre, dużo lepsze, niż z piątku
Czyli leczenie działa. Super, bardzo się cieszę <tańczy>
Ale ten dzisiejszy incydent Nie dziwię się, że się martwisz bo jak tu się nie zmartwić w takiej sytuacji ale mam nadzieję, że to już ostatni taki przypadek.
Magnusku, dochodź do siebie szybciutko <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Asieńko, Madox jest cudowny. <serce> <serce> <serce>
Może i mój Heko się nawróci na trawę.
Kciukaski za kochanego Biszkopcika. <serce> <serce> <serce> <serce>
Re: Magnus i Madox
: 15 cze 2016, 15:12
autor: Sonia
Madoksiu jak ty ślicznie degustujesz to zielsko <zakochana> <mrgreen>
Re: Magnus i Madox
: 15 cze 2016, 19:16
autor: atomeria
A może on Ci chciał w ten sposób powiedzieć "nie poganiaj mnie"?