Strona 49 z 530
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 14:06
autor: yamaha
elwiska3 pisze:
Tak Mago znamy się z panią doktor 23 lata <shock> o matko ja to stara baba jestem. jak zaczęłam do niej z Okruszkiem chodzić to 7 czy 8 klasie byłam.
<wsciekly> Jaka tam stara baba, cos Ty, pierwsza mlodosc <tańczy>
(tak pisze, bo jak dobrze licze, to jestesmy w tym samym wieku <lol> )
<ok> za Karmelka

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 15:41
autor: Aga12
Trzymaj się Karmelku! <ok>
Czekam na dobre wieści po wizycie u weta.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 17:10
autor: elwiska3
Wróciliśmy .
Morfologia w porządku - nie ma nic niepokojącego. Karmelkowy brzuszek już miększy ... ale nadal wyczuwalne zalegania mas kałowych.
Ale już są wyczuwalne jelita a w sobotę spuchnięty był cały brzuszek. Dostał 3 zastrzyki - metocklopramid, coś przeciwzapalnego i antybiotyk. W środę mamy kontrolę.
Zalecenia: Metoklopramid do środy, Laktuloza i probiotyk.
Karmę mam zmienić na RC Fibre ( chyba ze znacie jakiś jej odpowiednik - ale to już w wątku o karmach napiszę )
i ewentualnie posiać trawkę kocią
Karmelutek jest teraz chyba troszkę na mnie obrażony. Bawi się spineczką, ale nie rozmawia ze mną. Jeść też nie chce.
A przy zastrzyku mnie ugryzł <shock> pierwszy raz mu się to zdarzyło.
No i czekamy ... na kupsztala.
No Yamaha chyba tak - ten sam wiek - czyli młodość górą <mrgreen>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 17:14
autor: Becia
Elwisko, a pytałaś o to chodzenie do tyłu?
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 17:16
autor: kotku
Uff. Cieszę się, że wyniki krwi dobre i że brzuszek miękciejszy. Trzymam kciuki za qpala <ok> Karmelku nie bocz się już na Pańcię, ona to dla Twojego dobra i z wielkiej miłości. No już, już.. oddawaj qpalki

Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 17:18
autor: elwiska3
Najprawdopodobniej powodował to ból brzuszka. Nagromadzenie gazów w jelitach powodowało " zarzynanie" w jelitach coś jak kolka u niemowląt i to dawało właśnie wycofywanie się i zakopywanie pod siebie kocyków, dywaników itp.
Ale dalej do obserwacji oczyścicie.
Karmelek został wymacany dość dokładnie i objawów bólowych dziś już nie było.
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 17:19
autor: yamaha
Karmelku, zdrowiej chlopaku !
I rob kupala, nie wyglupiaj sie, Panci i cioteczek nie strasz !
(a z tym "dziwnym" chodzeniem jak ?)
EDIT : odpowiedzialas na moje pytanie zanim je wyslalam <lol>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 17:22
autor: Becia
Cieszę się bardzo. No to teraz Karmelku do roboty, piękne kupalki w kuwetce stawiać <mrgreen>
To kciuki jeszcze troszkę potrzymamy <ok> <ok> <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 18:34
autor: asiak
mam nadzieję, że już będzie dobrze :-)
Kciuki nadal trzymam <ok>
Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 25 lut 2013, 21:00
autor: Aga12
No to bardzo sie cieszę z dobrych wiadomości.
Znaczy się,że Karmelek już na prostej <ok>
Teraz juz będzie tylko lepiej... <tańczy>