- towarzystwo się na mnie poobrażało, więc mam Święty Spokój...nawet Elle jak zobaczył, że obserwuję go na szafie z aparatem w ręku, żeby coś fajnego ustrzelić, to się na mnie wypiął i...poszedł spać na oblegany przez dziewczyny hamaczek....
- a swoją drogą, to dałabym temu Ruffiemu medal za wyroby, bo wyobrazcie sobie mój hamaczek wytrzymuje cztery tłuste kocie dupki....
- Vitek jak zwykle posypia w swoim wiklinowym łóżeczku, bo jakoś jeszcze nie opanował sztuki skakania..... <roll>
- a ja korzystam ze Świętego Spokoju i przeglądam na Forum wątek - Zdrowie, i wiecie co??? uważam, że to naprawdę skarbnica wiedzy, właśnie sobie porobiłam notatki, co w razie czego robic z kociastymi,,,i już wiem, że po zjedzeniu listkow róży Marra miała prawo zrobić czerwonego qpala a Tika po kabanoskach od ciotki Elisabeth miała prawo zwymiotować do jej pięknych granatowych szpileczek..... <rotfl>
- i już wiem, że teraz od pażdziernika, żeby Tika nie wyciągała sobie włosków z ogona i szyi - będę codziennie wieszać mokre ręczniki na kaloryferach, włączę feromony, zakupię jeszcze dodatkowo automatyczny nawilżacz i...uzbroję się w cierpliwość.....
- a jak zobaczę ciemną wydzielinę przy oczkach to sprawdzę u weta ząbki, czy nie ma problemów z kamieniem.....
- jednym słowem, dobrze ,że tu trafiłam, bo może będę miała więcej przespanych nocy kiedy moja banda znowu coś wymyśli
- acha, zapomniałabym,,,dokładnie przeczytałam też wątek o kocim trądziku i doszłam do wniosku, że mój piechu ma takie fusy kawowe u nasady ogona ( jak powiedziałam o tym w klinice, to pan W spojrzał na mnie dziwnie, obejrzał psią pupę, uśmiechnął sie i powiedzial bardzo życzliwie, że jeżeli mi się TA pupa nie podoba, to mogę ją codziennie myć po każdym qpalu), a ja porównałam sobie te fusy z Waszymi opisami, kupiłam szare mydło marki "Jeleń", wzięłam waciki i przez godzinę walczyłam z tym czarnym osadem...czynność powtórzyłam parę razy i teraz wszystko jest ok...piecho już nie ma dyskomfortu przyogonowego....
- jednym słowem "w kupie siła" <mrgreen>
- miłego dnia wszystkim życzę i biegnę do pracowni zarabiać na rybie wątróbki :-)