Dziewczyny, ślicznie dziękujemy,
Agnieszko, faktycznie, z Tysonka rośnie wykapany tatuś
No niestety mam zamiar Was jeszcze pomęczyć trochę zdjęciami (dzisiaj mam wolne

).
Kayunia troszkę zapozowała na swoim ukochanym drapaku <zakochana>
Tu zostałam wywołana do miziania <zakochana>
Panciu, idź sobie z tym aparatem, my tu jesteśmy baaaardzo zajęte <lol>
Reszta sesji należała oczywiście do Tysona, ten to lubi pozować <zakochana>
A tak poza tym to u nas chyba w miare dobrze, nie chcę zapeszać, ale kupki Kayi troszkę się stabilizują, przynajmniej są już uformowane

cały czas wcinają RC gastro suche i mokre (znaczy zlizują rozwodniony sos, reszta do kosza

). Tysonek oprocz tego dalej dostaje Calo-Peta i co drugi dzien gluta z siemienia, Kaya tez probujemu glutka podjadac. No a z małych grzeszkow to po 2 suszki liofilizowane Cosma kurczak albo chrupka acany Grasslands <oops>
W upalny dzień kotki najczęściej spią, albo snują się i marudzą. Tyson jak piesek łazi wszędzie za mną, pokłada u stóp, a jak tylko zniknę z oczu to tak żałośnie miauczy <roll> Z zegarkiem w ręku, o godz 05.00 sie ganiają od kilku dni, wtedy jest chłodniej, one wyspane, ptaszki budzą bo śpią na balkonie ostatnio (chyba?), no i wtedy tylko słyszę tupot małych nożek i latajce po balkonie sprzeta. Niestety Kaycia hrabianka, sama często zaczepia do ganianek, ale jakoś kondycja chyba nie tego, bo po dwóch razach kończy na szafie albo balkonowej pólce, i ogląda ptaszki, a Tysona ma w d... A ten bidula chce się jeszcze bawić i miaukoli żeby zeszła. Czasem też Kaya się przebiegnie dwa razy po mieszkaniu i w obawie, ze schudła leci do miski. A bidula Tyson znowu czeka

Oczywiście, tylko hrabianka moja chce być goniona, za Tajsonem latać jej się nie chce, w tej zabawie ona gra pierwsze skrzypce <lol>
Obiecuję poprawę i postaram się przez jakiś czas odpuscic ze zdjeciami <lol>
Miłego weekendu życzymy
