Strona 486 z 593

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 16:10
autor: Yolla
Myślę, że mogłabyś przejrzeć te informacje dotyczące zmian w otoczeniu (MEMO) kota w przypadku FIC o których wspominała atomeria. Są tam też informacje o innych niefarmakologicznych sposobach, które mogą być pomocne.

Poziom 2 MEMO, który wprowadza się przy braku efektu po zastosowaniu poziomu 1 (a Ty chyba już go prawie wyczerpałaś) mówi o stworzeniu kotu takiej prywatnej przestrzeni, azylu np. wydzielonego pokoju, gdzie nie będą miały dostępu inne koty, gdzie kot nie będzie niepokojony. Powinny się tam znaleźć oczywiście ulubione przedmioty (zabawki, drapak, legowisko) i całe niezbędne wyposażenie. Pokój powinien być wyciszony i zaciemniony. Można dołączyć feromony, cichą muzykę.
To może byłoby jakąś opcją do tego co pisała pani Dorota o zupełnej zmianie środowiska.

Z tego co czytałam to u niektórych kotów współistniej FIC z zaburzeniami zachowania- więc może konsultacja behawiorysty?

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 16:11
autor: Sonia
Asiu przytulam mocno i trzymam ogromne kciuki, żeby jednak dało się znaleźć przyczynę stresu Magnusika i pomóc mu w mniej radykalny sposób :(((( :hug: :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 20:56
autor: Fusiu
Dziękuję za wszelkie rady i kciuki.
Czytam bardzo wiele. MEMO poziom 1 jest u mnie już dawno wdrożony ( 3 fontanny, 5 misek z wodą, 4 miski z suchą karmą w różnych miejscach, 3 kuwety na różnych piętrach, półki na ścianach, 3 drapaki, cała masa legowisk, pokój tylko dla kota- z zabawkami). Dołożyłam 4tą- tym razem odkrytą kuwetę- Magnus już był się tam wysiusiać. Przeniosłam domek przydomniaków w bardziej oddalone miejsce. Mieszkam na 1-szym piętrze, więc nie licząc przedsionka, Magnus nie widzi przydomniaczków. Myślę też o zamknięciu drzwi od mojego mieszkania do przedsionka lub chociaż zasłonię szyby w drzwiach wejściowych. Zrobię ogłoszenia i poszukam bezdomniaczkom domu.

Wiem, że to tylko ogólnikowe stwierdzenie, ale Magnus nie jest zestresowanym kotem w ogólnym tego słowa rozumieniu. Śpi wywalony brzuchem do góry, bawi się jak mały kociak, chodzi zawsze z ogonem wysoko do góry, nigdy się nie chowa po kątach, pięknie je. Nie licząc siusiania, nie ma żadnego symptomu kota zestresowanego, z tych opisywanych w literaturze. Oczywiście nie lekceważę tego. Ma swój własny pokój. Z Madoxem na cudowny kontakt.. Ostatnio problem z siusianiem był ponad 2 lata temu. Teraz jest ten drugi raz..

Potrzebuję teraz czasu na przemyślenie wszystkiego. Jeszcze nie zrobiłam wszystkiego co w mojej mocy. Czasem odnoszę wrażenie, że Magnus chce wyjść na ogród i tam pobiegać. Kilka razy był ze mną na chwilę na trawce, i widzę, że on to uwielbia. A że ma fajne relacje z Lolkiem i resztą, może chciałby sobie pobiegać z nimi i to jest problem..

Tak jak mówiłam. Potrzebuję teraz czasu i wyciszenia, bo i ja się leczę- jak wiecie- na depresję, więc każda decyzja może zaważyć także na moim zdrowiu.

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 21:00
autor: Aga L.
:hug:

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 21:05
autor: turmalinka
Trzymaj się Tusku :*

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 21:10
autor: sandra
Asiu trzymam kciuki :hug: :hug: :hug:

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 21:22
autor: agniecha
Asiu :hug: myślę o Was ciepło i mocno wierzę , że znajdziesz najlepsze rozwiązanie dla wszystkich :hug:

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 21:23
autor: turmalinka
turmalinka pisze:Trzymaj się Tusku :*

O mamusiu co mi słownik nawyprawial :haha: :haha: :haha:

FUSIU, FUSIU sie trzymaj - skąd on tego Tuska wziął to nie wiem :haha: :haha: :haha:

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 21:25
autor: Luinloth
:hug: :hug: :hug:

Re: Magnus i Madox

: 26 cze 2016, 21:30
autor: Sonia
Asiu ogromne kciuki trzymam za Was. Jesteś najlepszą kocią mamą i wierzę, że uda się opanować to siusianie, tak jak kiedyś już się też udało :hug: <ok> <ok> <ok> <ok>
Może Magnus faktycznie chciałby po trawce pobiegać i denerwuje go to, że wychodzisz do przydomniaczków i wracasz pewnie z ich zapachem na ubraniu czy rękach, a on czuje się wtedy pokrzywdzony, że nie mógł iść tam z Tobą. Nie znam się kompletnie na kociej psychice. Gdybam tylko sobie.