Oj Biedna Lulinka
Może faktycznie, koty przeżywają to, że Cię nie ma z nimi tak długo jak do tej pory.... Leoś się zrobił zazdrosny a Lulu po prostu się tym stresuje...? Biedna malutka
Dziękuję Wam za słowa wsparcia, bardzo mi to jest potrzebne
Dziękuję również za kciuki za mojego Lulutka, oby ich magiczna moc zdziałała cuda
Nie wyobrażacie sobie jakie to przykre, patrzeć jak ukochana istotka cierpi, i nie wiedzieć jak jej pomóc Chciałabym, żeby miała to już za sobą, żeby z powrotem czuła się dobrze...
Becia pisze: Nie wyobrażacie sobie jakie to przykre, patrzeć jak ukochana istotka cierpi, i nie wiedzieć jak jej pomóc
Wyobrażamy sobie, nawet wiemy Beciu Będzie dobrze, trzeba tylko troszkę poczekać.
Kochana, nie majstrujcie już jej przy tej biednej dupince, możliwe, że to z powodu podrażnienia.
A co dajesz jej na uspokojenie?