Strona 50 z 262

: 06 lis 2011, 13:46
autor: mimbla
Przepraszam, czy ŚRODA?

: 06 lis 2011, 22:51
autor: Mago
mimbla pisze:Przepraszam, czy ŚRODA?
Z tego co się orientuję, to jednak niedziela <lol>

U Gatona wszystko dobrze :kotek: Duży jest i ciężki jak diabli. Nie wiem ile waży, nie mam dobrej wagi na niego już teraz, a wyrósł z kuchennej. Ale nie myślcie, że wygląda pyzato, raczej przypomina nastolatka po okresie intensywnego wzrostu.
I co mi po tym, że lubi siedzieć na rękach i na kolanach, jak ręce mdleją a kolana drętwieją <lol>

Przez ten nasz wypadek koty zostały troszkę zaniedbane. Nie miałam czasu czyścić śpiochów, wycierać osikanej pupy czy sprawdzać kto i kiedy jaką kupę zrobił (Dorszko, nie śmiej się ze mnie) Ale koty super dzielnie wszystko przetrwały. Bardzo pięknie powitały personel pomocniczy w postaci moich rodziców, którzy przejęli obowiązki kuwetowo-miskowe podczas naszego pobytu w szpitalach. Dzielne moje misie :kotek: Gaton spokojnie dawał się rodzicom głaskać :-) Zachował pełen luz.

Zdjęć nowych na razie nie będzie. Może w przyszłym tygodniu czas pozwoli :-) . W pierwszej kolejności dokończę wywoływanie zdjęć z pruszkowskiej wystawy, bo to straszna zaległość :-)

: 23 lis 2011, 00:51
autor: Mago
[center]ŚRODA...[/center]

[center]... tym razem będziemy mieli razem z Dzieciną trudną tę środę :-(
Bardzo Was wszystkich proszę o mocne kciuki za mojego Gatona.[/center]

Jakoś tak pod koniec zeszłego tygodnia czyściłam futrom zębiska i przyuważyłam, że coś u Dzieciny niezupełnie dobrze wygląda dziąsło. Na tyle na ile mogłam to obejrzałam, ot takie małe "coś". Nie krwawiące, maluteńkie... Początkowo myślałam, że Gaton skaleczył sobie o coś to dziąsło, bo pcha wszystko do pysia, no ale na skaleczenie raczej nie wyglądało. Przypuszczałam jeszcze, że może jakoś nieszczęśliwie przy jedzeniu je podrażnił. Stwierdziłam, że poobserwuję...
Następnego dnia poprawy nie było, ale i pogorszenia też nie. Zostawić niewyjaśnionej sprawy nie mogłam, więc trzeba było pójść z Dzieciną do weta. Skorzystałam z pomocy Dorszki, która akurat była w Warszawie. My po wypadku zostaliśmy bez samochodu, a do weta jest kawałek. Spakowałyśmy wiec Gatona w transporter i pojechałyśmy.

Weterynarz obejrzał zmianę na dziąśle i nie miał dla nas niestety uspokajających informacji. Podejrzewa, że to może być zmiana nowotworowa. Ustaliliśmy wiec, że nie ma na co czekać, trzeba wyciąć to świństwo i wysłać na badanie histopatologiczne :-(
Tak więc jutro późnym wieczorem Gatonowi pod narkozą wytną co wyciąć trzeba.
No a później będziemy czekać na wyniki...

Staram się myśleć pozytywnie i chcę wierzyć, że to coś innego niż nowotwór.
Jutrzejszy dzień będzie trudny, bo to jednak pod narkozą robione i już czuję, że gula w gardle się rozrasta, a w domu chyba coś pyli, bo oczy często mokre.

A sam Gaton nieświadom niczego, okaz zdrowia i niespożytej energii. Z wielkim apetytem do miski, do zabawy i do mizianek. Cudownie otwarty na ludzi :kotek:
Kocham go bardzo, i co by to miało nie być, będziemy działali...

Wiem też, że mam wielkie wsparcie w Dorszce :kiss:, która zawsze potrzyma za rękę, kiedy jest taka potrzeba, a i doradzi mądrze. Wiele to dla mnie znaczy <serce>


Nie mam niestety nowych zdjęć, ale chcę Wam pokazać to.
Gaton tu troszkę młodszy :kotek: ale co tam, pysio ma takie kochane :-)

[center]
Obrazek[/center]

[center]O kciuki jeszcze raz pięknie prosimy <serce> [/center]

: 23 lis 2011, 00:57
autor: madziulam2
kochana jasne że ciśniemy!!!!!!!!!!!!!!

trzymajcie się - będzie dobrze

: 23 lis 2011, 00:57
autor: Renia
Gato kochany, co Ty to w tym pyszczku masz :hug: Trzymam mocno kciuki, żeby było dobrze <ok>
Pięknie sę tym razem Gosia spisała z okazji ŚRODY, więc nie można tego popsuć złymi nowinami.

Buziak w nos Gatusiu i dla Lunki również! Cmok.

: 23 lis 2011, 01:26
autor: donka
Gosiu, całym sercem jestem przy Was <serce> <serce> <serce>
Kciuki i łaputki ściskamy mocno <ok>
Gatonku kochany, bądź dzielny :kotek: <serce> :kotek:

: 23 lis 2011, 06:50
autor: mimbla
My tu nie lubimy żadnych włókniako-mięśniako-brzydali oraz innych tworów i kolektywnie je przeganiamy! <mrgreen> Mamy wysoką skuteczność <mrgreen> Będzie dobrze Gosiu!

Gaton, znajdź sobie inne rozrywki, może hodowla pluszowych myszek? ;-))

: 23 lis 2011, 07:17
autor: bea
<serce> <serce> skarbeczku nasz malutki

: 23 lis 2011, 07:32
autor: manita
Wielkie kciuki za Gatona <ok>

: 23 lis 2011, 07:39
autor: Agnieszka7714
Trzymam mocno kciuki za Gatusia oraz za Was, abyście byli dobrej myśli i nie poddawali się. :hug: