Nie wyglądało to dobrze, bałam się zwłaszcza tego, że opuchlizna może zejść na drogi oddechowe
Na szczęście zastrzyk pomógł. Oby teraz wszystko było już dobrze
Ojej, to się porobiło. Biedna Pyzunia i biedni Wy. Najedliście się tyle strachu.
Dobrze, że wszystko szczęśliwie się skończyło.
Pyziaczek cudny. <serce> <serce>
Dzisiaj rano Pyza obudziła mnie i pokazała na szyi okropną egzemę skórną
Wydaje mi się, że to reakcja alergiczna na jeden z przysmaków Całej reszty jej żywienia nie zmienialiśmy ani odrobinkę.
Dostała dwa zastrzyki i maść, w poniedziałek powtórka
Ratunku, niech ta zła passa się w końcu skończy