Masz rację Madziu, aż wstyd. <oops>
Chłopaki, jak to chłopaki... Wybrzydzają w jedzeniu. Mokre jedzonko akceptowane jest jedynie w postaci tuńczyka z domieszką krewetek, urczaka lub samego tuńczyka.
Pańcia kupiła dużo puszek o smaku kurczaka. Niestety, drób jest u nas niejadalny i zostaje zakopany ze wszystkich stron świata. Puszeczki poleciały już do małej koteczki przygarniętej przez moją znajomą z pracy.
Zrobiło się ciepło, więc balkon jest teraz dla kotów atrakcją numer jeden. Z kolei koty są atrakcją dla osób przechodzących nieopodal. Mały czasami urządza sobie takie recitale na balkonie, że czekamy jedynie, aż z któryś z sąsiadów wezwie służby porządkowe na interwencję. No co ja poradzę, że trafił mi się kolejny artysta estradowy, a z balkonu urządził sobie Operę Leśną. Baxterek oczywiście, jak dotychczas, wyje w kameralnym gronie o specjalnie dostosowanych do naszych potrzeb godzinach nocnych.
Pozdrawiamy wszystkie cioteczki.

Mam nadzieję, że o nas nie zapomniałyście. <serce>
Wrzucam kilka foteczek chłopaków.
