Asiu ogromnie się cieszę, że zdrówko Sołtysa się unormowało i już się lepiej chłopaczek czuje
Wspaniałe masz misie i jakie cudne fotki <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Wytulaj misiaczki ode mnie
Kochane ciocie. Poznajecie tego szkraba? Przypomina Wam kogoś?
Dokładnie 3 lata temu urodziło się małe sołtysiątko. Jeszcze wtedy nikt nie wiedział, jak ważną rolę odegra w moim życiu. Walka z chorobą wydaje się niemal niemożliwa bez tego kawalera u boku. Pomimo swojego ciężkiego charakteru, jest iskierką w moim życiu. Jest zawsze przy mnie, zawsze obok, zawsze dla mnie. Pokochał swojego brata już pierwszego dnia.
Nawet nie wiem kiedy ten czas przeleciał. Pamiętam jak był 2 kilogramowym młodzieńcem:
... i mieścił się na drapaczku, który dziś służy jedynie jako schodek na blat:
A dziś, mój Magnusik staje się dorosłym Panem Kotem. Życzę mu wiele zdrowia, zdrówka, zdróweczka. Solenizant Sołtys, dziś ważący już 7 kilo :
Jakie słodkie małe sołtysiątko było <zakochana>
Magnusiku teraz to już jesteś całkiem dorosły
Życzę ci dużo, dużo zdrówka, żebyś nigdy nie chorował i przesyłam moc całusków i mizianek
Cudowny Sołtysik apetyczny od urodzenia <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Kochany Magnusiku, życzę ci przede wszystkim zdrówka, bo nie ma ważniejszej rzeczy na świecie, a poza tym wszystko inne masz zapewnione! <serce> Żyj 100 latek z zdrowiu, rozpromieniaj swojej Pańci każdy dzień i rozrabiajcie z Madoxikiem ile tylko można! <serce>
Soltysku kochany duzo, duzo zerówka
Mnóstwa radości każdego dnia, zabaw z Pancia i Panem Pchełka i duzo pysznej wołowinki
Mam nadzieje, ze wszystko sie u was ułoży i nie bedzie juz żadnych stresów
Byłeś takim ślicznym kociatkiem, ze aż trudno uwierzyć ze dorosły Pan Kot moze byc jeszcze piękniejszy, a jednak <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Toc to Swieto Narodowe i dzien wolny powinien byc <tańczy> <tańczy> <tańczy> <tańczy>
Magnusku, slodziaku, ciocia Ci zyczy samych cudownych kocich dni
Przysmaczkow, robaczkow i nie za wiele miziaczkow (bo wiem, ze nie za bardzo lubisz <lol> )