Strona 6 z 7

: 17 lis 2011, 22:45
autor: donka
Super Chłopaki :kotek:

: 18 lis 2011, 07:55
autor: Ardnaskela
Małgorzata pisze:Super pluszaki :kotek: A nosisz oba naraz w tym transporterze? <mrgreen>
Chlopaki maja osobne transporterki, ale uwielbiaja siedziec razem w jednym transporterze lub pudle kartonowym :)

: 18 lis 2011, 09:19
autor: Gosia i Ira
superowi są :kotek:

: 18 lis 2011, 10:26
autor: Ardnaskela
Dzięki Dziewczyny, uwielbiam tych moich Łobuzów:)

Ostatnio Bazyl bardzo nam się pochorował, mieliśmy 4 dni z zycia wyjęte :(

Zaczął wymiotować w niedzielę wieczorem, w poniedziałek po południu poszłam z nim do weterynarza. Weterynarz powiedział, że kot jest żywy reaguje na bodźce zewnętrzne i wygląda na to, że musiał się zakłaczyć. Wstrzyknął do pyszczka olej parafinowy i kazał dzwonić jakby poczuł się gorzej. Wieczorem Młody zaczał bardzo czesto wymiotować żółcią, był tak wyczerpany, że wywracał się na boki i nie mógł wstać. Ja oczywiscie płakałam jak bóbr, a mój Piter zadzwonił o 1 w nocy do weterynarza. Weterynarz kazał nam pakowac kota i przyjechać do ganinetu, podał mu kroplówkę oraz antybiotyk, a z rana kazał iśc na usg oraz rtg.

Rano poczłapaliśmy na Akademię Przyrodniczą na wydział weterynarii, zrobilismy badania i okazało się , że nic nie widać... Kot oczywiście osowiały, wymiotujący od czasu do czasu, a ja przerażona.

Pod wieczór udaliśmy sie do naszego kochanego weta, który podał kolejną dawkę antybiotyku, obejrzał kiciaka i kazał czekać na kupkę. Wet stwierdził, że Młody musiał się zakłaczyć. Następny dzień minał nam na czekaniu na kupinę, ale jak na złość nic w kuwecie nie było... (Manfreda zwieźliśmy do mojej Mam) Dopiero następnaego dnia (czwartek rano) kupa łaskawie się pojawiła :) A Pan Kot zaczał zachowywać się jak na Bazyla przystało :)

Chciałabym polecić Wam naszego weterynarza Pana dr n. wet. Tomasz Szczypka z lecznicy Chiros we Wrocławiu.
Widać, że Pan doktor kocha i szanuje zwierzęta. Co prawda dość długo trzeba się nastać w kolejce, żeby zostać przyjętym, ale wynika to z tego, że Pan Tomasz bardzo chetnie i wyczerpująco odpowiada na wszytskie pytania :)

Bez problemów przyjął nas w nocy, sam telefonował na Akdemię Przyrodniczą do lekarza, który robił usg i rtg Bazylowi i wypytał się o wszystko (ujął mnie tym bardzo)

Nie wspomnę już o tym, że rozmawia z kotami (!!!)- wydaje dziwne dźwięki, a mój Bazyl mu odpowiadał :)

Cenowo róznież jest baaaardzo przystępny, a nawet śmiem powiedzieć, że za tani.
Za wizyty (nocną + następny dzień) dwie dawki antybiotyku, kroplówkę, karmę suchą RC Veterinary (500g) + 5 saszetek mokrej RCV zapłaciliśmy 90zł!! Z butów mnie wyrwało jak usłyszaałam tą cenę, zaproponowałm większą kwotę. Oczywiście lekarz się nie zgodził, próbowałam go przekonać, żeby kupil za resztę karmę dla zwierząt (lekarz za darmo leczy i sterylizuje znalezione koty i psy, jak róznież dokarmia bezdomne kociaki), ale niestety nie podziałało. Nastepnego dnia sama zawiozłam worek suchej karmy dla kotów i karton mokrej :)

: 18 lis 2011, 10:58
autor: Joanna P.
Fajny koci team :-) Dobrze, że już kłopoty zdrowotne za Wami :-)

: 18 lis 2011, 11:27
autor: tymabri
Wspolczuje przezyc z kociastym, dobrez ze sprawa szybko sie wyjasnila.
A chlopaki bardzo przystojne <zakochana>

: 18 lis 2011, 15:12
autor: Sonia
Dobrze, że z kocikiem już dobrze :kotek:

: 18 lis 2011, 18:52
autor: Ada
- o jaki piekny srebrny (?)pręgusek, mam słabość do tego ubarwienia,,,ciesze się bardzo, że wszystko dobrze się skończyło... :-)

: 18 lis 2011, 23:31
autor: Bartolka
Koty masz cudne <serce> a weterynarz niesamowity - wzruszają mnie tacy ludzie oddani zwierzętom :-)

: 19 lis 2011, 15:53
autor: Ardnaskela
[quote="Ada"]- o jaki piekny srebrny (?)pręgusek, mam słabość do tego ubarwienia,,,ciesze się bardzo, że wszystko dobrze się skończyło... :-)[/quot

niestety musze Cię rozczarować- niebieski pregowany.

Bazylo uwielbia spać z językiem na wierzchu, nie wiem skąd mu się to wzieło :)

Obrazek