Strona 6 z 53

: 12 lip 2011, 21:49
autor: Sonia
Jak już wspólne trawki są to i wspólne mycie będzie za niedługo :-)

: 13 lip 2011, 18:10
autor: PaulinaP
ja a propo zdjęcia pt " będę udawać, że jej nie widzę..." <lol>
puchatki dwa, śpiochy.

: 14 lip 2011, 20:09
autor: Elwira
Dwa słodziaki :) :) :kotek: :kotek: .
Ta pręgowana nóżka przecudna :). Nie wiedziałam, że możę być taka kicia niebieska z całą nogą zupełnie innego kolorku :).

: 15 lip 2011, 07:12
autor: Zafira
Nozia jest słodziutka, zawsze podobały mi się szylkretki z śmietanką na bródkach i umoczonymi w mleku łapkami. Marzylismy tez o pointce liliowej, ale tych było zupełnie brak, a na naszej drodze stanęła Domisia i same rozumiecie <zakochana>
Moje koty rano urządziły sobie taka gonitwę, że zbierałam chodniki z korytarza. Szaleństwo totalne .Aż żal było wychodzić do pracy .

: 21 lip 2011, 19:58
autor: Zafira
Integracja kotek niestety jeszcze nie zakończona. Stosunek Nuty do małej jest zalezny od sytuacji- raz sie ganiają wspólnie i Nuta przełamuje swój opór, za moment warczy i buczy widząc Domię w poblizu swojego legowiska albo podczas jedzenia albo w ogóle gdziekolwiek. Potrzebuje widac jeszcze wiecej czasu na akceptację.
Domia jest zupełnie nie przejęta fochami starszej. Łapiąc muchę ląduje prosto na głowie jedzącej Nuty, albo bawi sie jej ogonem wiszacym z krzesła.
Robi też ciągłe podchody jak zaskarbić sie w łaski starszej koleżanki. O tak jak tu: czy cos stoi na przeszkodzie zebym sobie tu przycupnęła? wzrok Nuty mówi sam za siebie...

Obrazek

A tutaj poza w oczekiwaniu na mięsko które dodajmy pańcia szykowała tuż obok podanego elegancko kota. Aranżacja otoczenia przypadkowa, prosze nie wyciagać pochopnych wniosków ;-)) .

Obrazek

: 22 lip 2011, 08:29
autor: Sonia
Widzę, że coraz bliżej dziewczyny są na fotkach. Nuta potrzebuję więcej czasu, ale są już postępy, skoro zdarzają się wspólne ganianki.
Fajnie wyglądają na tym futerku. Ja kiedyś takie kupiłam w Zakopcu i niestety moje koty jak oparzone uciekały z niego. Ostatecznie skórka wylądowała u teściowej.

: 22 lip 2011, 10:01
autor: Zafira
No własnie ganianki są wraz z przyjecielskimi poklepywankami i całym wachlarzem przeróżnych mruknięc, nawoływań i miałków, które Nuta jak ją znam wydaje w stosunku do kogoś lubianego . A potem jest nagła zmianiana- mała podbiega do niej wesoła cała, a ta znowu : Buuuu ! i pchiii !!!.
Wczoraj była tak niespokojna ( Nuta) aż postanowiłam jej dac odpoczać od nasz wszystkich w osobnym pomieszczeniu. No i tam nieoczekiwanie rozmruczała się na cały głos i wyłozyła w koszyczku wyrażnie zrelaksowana. Po dwóch godzinach wyszła w lepszym nastroju .

: 22 lip 2011, 10:07
autor: mardag1982
Domisia śliczna, też szylkrecia i w podobnym wieku jak moja Aisza, i obie mieszkaja w Będzinie :)))

: 22 lip 2011, 13:56
autor: Elwira
Oj rzeczywiście jej wzrok mówi sam za siebie :).... :kotek: :kotek:

: 23 lip 2011, 11:38
autor: Zafira
Może mi ktos wyjasni- o co chodzi Nucie? Dzsiaj w nocy słyszłam wyrażnie, że bawiły sie we dwie i szalały po całym domu. Nuta głosno nawoływała, mruczała i wydawała dźwięki najbardziej przyjazne jakie u niej znam. Aż piszczała do małej.Rano, kiedy wstaliśmy nastąpiła od razu zmiana zachowania Nuty: warczy i syczy na małą. Domia jest wyraźnie zdezorientowana takimi zmianami nastroju, no każdy by się pogubił. O co chodzi-Nuta wstydzi się, że już się zaprzyjaźniły ?