Strona 6 z 20

: 08 sty 2012, 14:18
autor: kotku
Zdjęcia śliczne - kociaki także <serce> za całą resztę trzymam mocne kciuki!

: 10 sty 2012, 15:32
autor: Agathea
jak kupa poza kuweta to na bank coś nie tak, mieliśmy tak z nasza Nelką, dobrze by było przebadać również kupę, jakie miała badania że wet stwierdza że z nią ok?

: 11 sty 2012, 11:45
autor: Hann
Super koty :) Fajnie razem wyglądają :)

Co do kupy poza kuwetą, to może po prostu problem z kuwetą jako taką?
Mój Luc nie cierpi nieposprzątanej kuwety. I w życiu nie wejdzie do kuwety jeśli pod górą żwirku jest maciupeńka choćby górka nie sprzątniętego zbrylonego siku. Taka królewna na ziarnku grochu z niego ;-) Luc ze 20 już razy w swoim 6. letnim życiu zrobił kupsko poza kuwetą, w wannie, bo kuweta była niewystarczająco wg niego czysta ;-)
Z kolei mniejszy z moich kotów, Lovek, nie wejdzie do łazienki, w której stoją kuwety, jeśli ktoś suszy włosy. I zdarzyły nam się już z tego powodu 2 kupy w kątku przedpokoju. Ma biedaczysko lęk przed suszarką ;-)
Sprawdź może, niekoniecznie od razu musi być coś ze zdrowiem futerek. Moje są okazami zdrowia, a jakoś ponad 20. już pewnie kup z podłogi miałam "przyjemność" posprzątać <diabeł>

: 11 sty 2012, 12:42
autor: Dorszka
Przy kupie poza kuwetą trzeba bezwzględnie zbadać koty. Na forum było już kilka osób, które przekonywały, że ich koty są na pewno zdrowe, a po dokładniejszych badaniach okazywało się, że jednak coś im dolega, i po leczeniu problem kupowy znikał.

Oczywiście jeśli kupa poza kuwetą kojarzona jest JEDYNIE z zanieczyszczoną kuwetą, można być spokojnym. W innych wypadkach, według mnie, nie. Najczęściej kłopot powodowany jest jakimiś problemami w dolnym odcinku jelita, kot odczuwa dyskomfort, a niekiedy wręcz ból, tuż przed zrobieniem kupy. W związku z tym trzyma, bo parcie nasila ból, i robi ją w końcu gdziekolwiek, czasami faktycznie pod wpływem jakiegoś stresu - ale normalnie kot spokojnie poczeka na koniec suszenia włosów, jeśli boi się wejść przy suszarce, i załatwi się po wysuszeniu. Jeśli nie jest w stanie utrzymać stolca kilka minut, i "gubi" go ze strachu, to też nie jest dobrze.

Bardzo przepraszam, ale jestem na temat kupowy uczulona, bo jest często lekceważony przez właścicieli, a nigdy jak dotąd nie spotkałam się z przypadkiem, który by nic nie znaczył. Zawsze było coś. Bolesność dolnego odcinka jelita jest bardzo często uzależniona od diety, jakiś składnik na przykład drażni jelito, dlatego początkowo to nie jest objaw stały, kupa pojawia się jedynie w sytuacji, gdy kot zje coś dla niego "trefnego" - taka nietolerancja jakiegoś składnika, na przykład konkretnej puszki, którą poza tym kot może uwielbiać. On nie kojarzy związków pomiędzy początkowym a końcowym odcinkiem przewodu pokarmowego, to nasze zadanie.

Przepraszam za tak długi <offtopic> , po prostu nie chcę, żeby problem został zlekceważony - najpierw zdrowie, jeśli wszystko naprawdę będzie w porządku (nie mam tu na myśli obejrzenia i obmacania kotka przez lekarza, a dokładne badania krwi i USG), wtedy można się bawić w szukanie innych, behawioralnych lub "środowiskowych", że tak to szumnie określę, powodów.

Więcej kuwet na pewno nie zaszkodzi, bo niekiedy faktycznie kuweta ustawiona jest w niedobrym, z punktu widzenia kota, miejscu. Ale jeśli tak jest, jej porzucenie na ogół jest na stałe, a nie od czasu do czasu. Wątek kupowy mamy tutaj >>>>>> , a w tym już nie śmiećmy, ja jeszcze raz bardzo przepraszam za tak długi wywód, i proszę o nowe zdjęcia, żeby ten off topic jakoś przykryć :)

: 21 sty 2012, 23:38
autor: adabellqa
oh kurczę ja dopiero teraz się zorientowałam że ktoś mi tu odpisał ;)
dzięki za zainteresowanie.
otóż chciałam się pochwalić (oby nie za wcześnie) że moja Kita już od 3-4 dni nie zrobiła siku na kanapę i zauważyłam że powróciła do kuwety(na początku ją trochę "wysadzałam").
Zmieniliśmy weta i Kita dostała mocniejszy antybiotyk (wcześniej tylko furagina) i zbadana krew na mocznik i kreatynine. mocznik tyci podwyższony- do obserwacji, nic niepokojącego. No ale właśnie po tych antybiotykach zauważyłam poprawe!!

Nie ufam jej jeszcze na tyle by zdjąć folię z kanapy ale jestem dumna z niej hehe :)
kupki w końcu nie badałam ale był to jednorazowy epizod.

Uszy Stefana natomiast też prawie uleczone (wyglądają lepiej)- dostał maść, po uprzednim wymazie z uszka.
Z waga gorzej bo przybiera bardzo mało( przez ostatnie 10 dni chyba tylko 50g) i jakoś chyba nie ma apetytu...rzadko sam z siebie do miski podchodzi, raczej ja go muszę zachęcać....
z tym nie wiem za bardzo co zrobić...

dzięki za wsparcie i głaski dla wszystkich kociastych :kotek: :kotek: :kotek:

: 22 sty 2012, 17:38
autor: Ania_83
No to cieszymy się że widać poprawę i mam nadzieję że tak zostanie :) Trzymamy kciuki. :-P

: 22 sty 2012, 17:55
autor: kotku
Uff wracajcie szybciutko do zdrowia i pełni sił. Kciuki na wszelki wypadek jeszcze będę trzymać <ok>

: 24 sty 2012, 19:11
autor: adabellqa
Chciałam się pochwalić!
Stefan waży dziś już 2 kg bez 6 g :) prze ostatni tydzień przytył ponad 100g :D
Strasznie się ciesze bo ostatnio miał gorszy apetyt ...
<mrgreen> <mrgreen>

: 24 sty 2012, 21:29
autor: kotku
Gratulacje <tańczy>

: 24 sty 2012, 22:02
autor: Gosia i Ira
super Trzymam kciuki, aby już było lepiej <pokłon>