: 18 sie 2012, 11:28
Z ogromnym szacunkiem dla innych hodowców, ja po prostu nie wiem jak Kasi się udało stworzyć takiego kochanego, niecodziennego i ufnego kota
W dodatku musi mieć jakieś ludzkie geny.
bo jak wytłumaczycie, że uwielbia zupę ogórkową (przyłapany na wyjadaniu) maliny , arbuza a za sokiem jabłkowym szaleje - tarza się w zapachu po jabłku jak w kocimiętce... jak z nami śpi, to jak zabity, reaguje na polecenia (na drapak !, chodz jeść, bądź srebrny) A jednocześnie nauczył się już gdzie jego miejsce i Arii w drogę nie wchodzi... chyba że chce sie bawić
bo jak wytłumaczycie, że uwielbia zupę ogórkową (przyłapany na wyjadaniu) maliny , arbuza a za sokiem jabłkowym szaleje - tarza się w zapachu po jabłku jak w kocimiętce... jak z nami śpi, to jak zabity, reaguje na polecenia (na drapak !, chodz jeść, bądź srebrny) A jednocześnie nauczył się już gdzie jego miejsce i Arii w drogę nie wchodzi... chyba że chce sie bawić