Strona 6 z 16
Re: Arya :)
: 09 gru 2012, 17:38
autor: Madziowa
Jest śliczna ! Tak się cieszę, że oswajanie ładnie idzie. Będą księżniczki tworzyły piękny duet

Re: Arya :)
: 09 gru 2012, 17:48
autor: Sonia
Piękna czekoladka, trzymam kciuki, żeby się dziewczynki szybko dogadały <ok>

Re: Arya :)
: 09 gru 2012, 17:53
autor: oomisoka
Dziękuję w imieniu Angeliny za komplementy
Oswajanie dziś jednak przystopowało, tzn. pewnie nie ma się co spodziewać cudów, ale nasza mała wariatka w ogóle nie wchodzi do pokoju, w którym jest Angelina, a jeśli już jakimś cudem wejdzie, to syczy i warczy. No ale to dopiero drugi dzień razem <hm>
Re: Arya :)
: 10 gru 2012, 11:28
autor: maga
Piękna ta Wasza nowa kota :-)
Oswajanie to proces powolny, by nie zrazic żadnej ze stron.
Dlatego cierpliwości i czasu i będzie dobrze

Re: Arya :)
: 10 gru 2012, 11:36
autor: oomisoka
Dziś panny siedzą w osobnych pokojach, tzn. Angelina w dużym, a Arya ma resztę dla siebie. Jak wychodziłam, Angie pomiaukiwała w pokoju, strasznie mi jej szkoda było

ale chyba lepiej tak, niż gdyby miało się coś stać. Ja oczywiście wychodzę z siebie w pracy
A w nocy mój mąż mnie baaaardzo zaskoczył <shock> Spaliśmy w sypialni, Angelina przyszła i zaczęła maiuczeć, a chyba trochę bała się Aryi, bo nie podchodziła do łóżka, więc mój mąż złapał poduszkę i poszedł z nią spać do innego pokoju, a rano sam się wychwalał, jaki to on jest dobry i odpowiedzialny, bo nawet wstawał parę razy, żeby Angie posmyrać, żeby jej smutno nie było <lol> <lol> Normalnie ma większego kota niż ja

Re: Arya :)
: 10 gru 2012, 11:40
autor: bahi
Więc oprócz kotów należy Ci pogratulować męża!
Re: Arya :)
: 12 gru 2012, 18:22
autor: Audrey
Ale ślicznotka. Koteczki się polubią. Trzeba czasu. A jak kotki reagują na lampki? Nie korcą kocich łapek?
Re: Arya :)
: 12 gru 2012, 19:56
autor: oomisoka
Właśnie to dziwne, ale nie tykają lampek. Na początku pacnęły parę razy i tyle. Oczywiście przezornie chowam je kiedy wychodzimy do pracy (upycham w fałdę rolety rzymskiej

).
A tu zdjęcia kotek w bardzo bliskiej odległości <zakochana> :
Dziś chyba nastąpił przełom, bo jak wróciliśmy do domu, to w pewnym momencie zauważyliśmy jak się trykają noskami

no i dziś już nie zamykałam ich osobno (a i tak każda siedziała w innym pokoju :-) ) A Arya ani razu nie syczała, teraz wydaje dźwięki jak podczas zabawy laserem, co biorę za dobry znak.
A, no i na zdjęciu jest kawałek nowego nabytku - drapaka od Rufiego (nie dostaliśmy jednego elementu - stąd ta chusta, i pod nią kawałek rury, który zabezpiecza wystającą śrubę)
Re: Arya :)
: 12 gru 2012, 20:07
autor: bahi
Pięknie razem wyglądają!
Przesyłam miziaki dla obu kotek

Re: Arya :)
: 12 gru 2012, 20:52
autor: yamaha
Super ze Angelina juz jest u Was !
Bedzie dobrze, widac ze dziewczyny juz sie toleruja !
Do "milosci" niedaleko
