Strona 6 z 43

: 03 paź 2009, 21:16
autor: martha
Dopiero dzisiaj zauważyłam że Gustawek ma podwójne kły :-) Od niedawna brzydko pachnie mu z pyszczka, kotek ciągle mlaszcze i gryzie moje ręce i nogi...więc dzisiaj (mimo dużych protestów) zajrzałam mu do pyszczka a tu 8 kłów z czego 4 ruszające się :-D
Mam nadzieję że szybko się ich pozbędzie, bo moje ręcę już długo chyba nie przetrzymają bez śladów zębów :-)

: 05 paź 2009, 12:30
autor: Pola
Za chwilę na pewno będzie po fakcie i liczba zębów wróci do normy :)

: 12 paź 2009, 19:16
autor: martha
Zęby już wszystkie są właściwe na odpowiednich miejscach :-D
Gustawek dobija 3 kg i jest chyba jednym z najbardziej rozpieszczonych kotów na ziemi ;) Wczoraj dostał nowy wielki drapak, a dzisiaj kurier dostarczył tą zabawkę - tor. Kotek aktualnie obwąchuje nową zabawkę i zamiast popychać tą piłeczkę łapką, próbuje ją zjeść <lol> . W sobotę jeszcze byliśmy u Belli i Williego więc Gustawek ma atrakcyjny tydzień ;-))
Kilka zdęć chociaż niezbyt aktualnych:
Obrazek
Obrazek

: 12 paź 2009, 19:47
autor: agnieszkaalex
Ale słodko sobie śpi ;-))

: 12 paź 2009, 20:56
autor: Dorota
bardzo sympatyczny kocio z Gustawka jest :kotek:
i jak lubi pod kocykiem wypoczywać, aż trudno uwierzyć ... <oops>

: 12 paź 2009, 20:58
autor: Justyna
... i z myszą się zaprzyjaźnił :haha:

: 12 paź 2009, 22:30
autor: mimbla
Justyna pisze:... i z myszą się zaprzyjaźnił :haha:
To nie przyjaźń, to niepisany akt własności <mrgreen> Mój futrzak swoją mysz zabiera ze sobą nawet na drzemkę do brodzika...
Jeszcze jej nigdzie nie zgubił <shock> - nie moge w to uwierzyć, zwłaszcza gdy słucham opowieści znajomych o mysiej "czarnej dziurze", w której giną wszystkie i nie odnajdują się nawet przy przeprowadzce...

: 13 paź 2009, 09:01
autor: kizior
słodka drzemka :-D

: 13 paź 2009, 09:30
autor: Pola
Słodziak niesamowity :) I jaki paniczyk w tych pościelach :)

: 13 paź 2009, 17:53
autor: martha
mimbla pisze:
Justyna pisze:... i z myszą się zaprzyjaźnił :haha:
To nie przyjaźń, to niepisany akt własności <mrgreen> Mój futrzak swoją mysz zabiera ze sobą nawet na drzemkę do brodzika...
Jeszcze jej nigdzie nie zgubił <shock> - nie moge w to uwierzyć, zwłaszcza gdy słucham opowieści znajomych o mysiej "czarnej dziurze", w której giną wszystkie i nie odnajdują się nawet przy przeprowadzce...
Mysia "czarna dziura" istnieje :-D Nasza mysz również została zgubiona bo jak napisałam wcześniej są to stare zdjęcia ;-)) Gdy jechaliśmy do weta, żeby Gustawkowi nie było smutno, wsadziłam mu do transportera ta myszkę, a pani przy wyciąganiu kotka musiała ją przez przypadek wyciągnąć, bo jak wróciłam do domu to myszki już nie było :-)
Zrobiłam dzisiaj zdjęcia więc...troche aktualnych jest :-D :
W ukryciu
Obrazek
Obrazek
Obrazek