Strona 6 z 18

Re: Roger

: 06 lis 2013, 07:46
autor: atomeria
<strach> Ale tego fiprexu nie dostał chyba na okoliczność łupieżu?
Czegoś tu nie rozumiem, wet podejrzewa zaraźliwy łupież czy pchły?

Drapanie się może być spowodowane nietolerancją pokarmową, może karma którą dostawał w hodowli i dostaje teraz u Ciebie po prostu mu nie służy. Nie zauważyłaś wcześniej, że się drapie?
Myślę, że przede wszystkim wskazana byłaby wizyta u naprawdę rozsądnego weta.

Re: Roger

: 06 lis 2013, 20:24
autor: moniqe
Karmię Rogera RC Kitten i to mi zaleciła hodowczyni. Kupiłam tydzień temu RC Kitten ale dla Brysiów i wymieszałam obydwie. Przyznam że z mokrą karmą eksperymentowałam ale to tylko w tym tygodniu.
Wydaje mi się że jak byłam po odbiór Rogerka, to pogłaskałam jedną kocicę u hodowczyni to tak jej sierść wychodziła i miała takie białe kropki na końcu, tak jak ten łupież u mojego maluszka.... Nie miałam nigdy Brytka i myślałam że to normalne (bo hodowczyni nie było przez kilka dni i jej nie czesała).
Zosiak pisze:<strach> Ale tego fiprexu nie dostał chyba na okoliczność łupieżu?
Czegoś tu nie rozumiem, wet podejrzewa zaraźliwy łupież czy pchły?
Pani weterynarz podała Fiprex na łupież :-///// Po czym zadzwoniła do mnie na drugi dzień powiedziała że studiowała przypadek Rogera i za tydzień trzeba będzie aplikację powtórzyć :-/////

Umówiłam się na jutro na wizytę do wetów, którzy są prof. i pracują na uczelniach wyższych. Mam taki mętlik w głowie :((((

Jak ktoś coś wie to błagam podpowiedzcie, bo widocznie jest wielu pseudo wetów, którym pieniądze zasłaniają dobro zwierząt.

A Rogerek taki marudny ;-( ;-( dużo miauczy ;-(

Re: Roger

: 06 lis 2013, 20:28
autor: Miss_Monroe
Fiprex nie jest preparatem na łupież tylko na pchły i kleszcze. Nie rozumiem jak weterynarz może zalecić, aby ten preparat stosować przy łupieżu <shock> . Nie idź więcej do tego weterynarza, polecam znaleźć na prawdę sensownego lekarza.
W wątku dotyczącym zdrowia masz wątek dotyczący lekarzy i przychodni, są tam kliniki polecane w >>Lublinie<< .

Re: Roger

: 06 lis 2013, 20:42
autor: moniqe
No właśnie...... Gdyby nie Wy to bym chyba ślepo wierzyła w te brednie wetów :(((( . Dziękuje Wam że służycie pomocą :redrose:

Czytałam wątek na temat przychodni w Lublinie (wymienione zostały tam tylko trzy przychodnie i wątek jest dosyć stary) i w jednej już byłam W Chironie i mam mieszane uczucia, a jutro wybieram się do Testu..

Zobaczymy czego się jutro dowiem.. Ale dziś czesałam Rogerka i wyczułam trzy takie gulki malutkie ok 1mm , jakby z sierści, ale nie mogłam dopatrzeć co to...

Re: Roger

: 06 lis 2013, 21:48
autor: cheshire
Biedny Rogerek.. :((((
Wymiziaj go :kotek: Trzymam kciukasy za zwalczenie <ok>

Co do sierści, to mojemu prawie wcale nie wychodzi - trochę ten podszerstek jedynie, ale baaardzo malutko. Nigdzie w domu sierści nie widać. No ale kotce, która jest po ciąży i karmi sierć pewnie intensywniej wychodzi.

Re: Roger

: 06 lis 2013, 21:52
autor: moniqe
Wetka mówiła żebym nie spoufalała się teraz z Rogerkiem :((((
Bo to może być zaraźliwe :-|
Ale jak tu go nie głasnąć kiedy sam wskakuje do łóżka....
Tak mi go szkoda bo łasi się, mruczy i miauczy .... a ja co ???? patrzę na niego i serce mi pęka ;-(

Re: Roger

: 07 lis 2013, 07:26
autor: asiak
Ojej, jaki on biedniutki musi być :(((( Szybkiego powrotu do zdrowia <ok> <ok> <ok>

Re: Roger

: 07 lis 2013, 07:46
autor: atomeria
To prawda, że się nie znam, ale jakoś słabo wierzę w zaraźliwość tego "łupieżu" :-/////
Jak mam być szczera... to nie posłuchałabym rady weta, żeby się nie spoufalać z kotem (ale tego nie traktuj jako mojej porady ;-)) ).

Są tu na forum dziewczyny bardzo doświadczone w chorobach skórnych i alergiach, może przejrzyj stosowne wątki i napisz na nich na PW?
A i tak w pierwszej kolejności pomyślałabym o zmianie karmy, może na początek PoN z ryżem, bo on właśnie jest polecany na takie problemy skórne.

Re: Roger

: 07 lis 2013, 21:27
autor: moniqe
Hej, dziękuje Wam bardzo za wsparcie <serce> .

Byłam dziś u trzeciego weta( w ciągu trzech tygodni). I nie zapeszając (odpukać w niemalowane) chyba wreszcie znalazłam tego właściwego :-? . Weterynarz potwierdził łupież :-///// Nawet pokazał mi pod mikroskopem roztocza. Zaaplikował Rogerkowi Advocate. Powiedział że trzy dni to za krótki czas aby leczyć czymś innym po Fiprexie. Zalecił dietę 4 tygodniową, opartą tylko na suchej karmie.

Bardzo miły Pan, tłumaczący problem od podstaw. Będąc na wizycie nie czułam oddechu na plecach kolejnych pacjentów. Wet powoli tłumaczył, odpowiadał na pytania, nie spieszył się.

Po tej wizycie zobaczyłam światełko w tunelu :ok: .

P.S. Wet kazał mi miziać i kiziać Rogerka x 3 <mrgreen> . Bo istnieje znikome ryzyko zarażenia się przez człowieka, ale jeśli odseparuje kotka od nas to i tak się zarażę i tak ;-)) Więc separacja nie ma sensu, a kotka trzeba wspomóc w trudnych dniach <ok> .

Re: Roger

: 07 lis 2013, 21:31
autor: iwus
No, to może wreszcie jakiś sensowny wet <ok> Głaski za Rogerka i oby szybko wyzdrowiał :kotek: