Strona 6 z 13
: 10 paź 2009, 22:03
autor: mimbla
EDZIA pisze:
Ahhhh gdyby to odemnie zależało to kociaste spałyby na centralnym miejscu łóżka <oops> ale mój TZ mówi stanowcze "NIE" ... narazie <lol>
Myślę, że Twój TŻ może spać spokojnie. Gdy tylko koty odkryją, jak fantastycznym miejscem do spania jest wasza umywalka, nie będą już tęskniły za nocowaniem w łóżku...
Ozzy spędza ten weekend w łazience... Brodzik przeszedł już testy, niestety z wynikiem negatywnym- zbyt płytki jest [sporo się nachodziliśmy za takim niskim- widać warto bylo

] Ale umywalka jest idealnie wyprofilowana, leży w niej od kilku godzin i coś mi się wydaje, że nie usłyszymy dziś w nocy jego mruczenia nad uchem... Nawet ulubiona futrzana mysz bez ogona została przez niego przetransportowana do kosza na bieliznę znajdującego się pod rzeczoną umywalką. Dziecko mi się z domu wyprowadziło! <strach>
: 16 paź 2009, 16:11
autor: EDZIA
Od poniedzialku 'chadzam' do pracy i jak wracam to moje futerka sa ciutke obrazone ze ich miseczka jest pusta wiec pierwsze co robie to wykładam smakołyki na talerzyk i kociaki wcinaja, az im sie uszka trzesą (oczywiscie mówie tu o mokrym jedzonku bo suche jest cały czas w miseczkach).
Po jedzonku rozłaża sie po całym domu i wczoraj na przykład znalazłam Chester'a w umywalce, a BonBon'a w szafie, na spodniach mojego męża (tych od garnituru)
Dobrze, że TZ tego nie widział
Najfajniej jest rano jak wychodze z sypialni, a kociaki już witaja mnie na końcu korytarza: mruczą i machaja ogonkami = obydwa
Dzisiaj na przykład przy jedzeniu towarzyszył im Mateusz Usiadł pomiędzy kociastymi i wyjmował pojedynczo chrupki z miski i dawał kociakom prosto do pyszka No nie koniecznie chciały z nim współpracować i
Integracja trwa i jest z dnia na dzien coraz lepiej.
Co mnie baaaardzo cieszy to fakt ze kociaste w zadnej sytuacji nie wyciagaja pazurkow.
Bronia sie ucieczka albo miałczeniem.
Wczoraj 'przyłapałam' TZ na zabawie z kociastymi ... nie bylo by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, ze bawił się z nimi przy użyciu SWOJEJ wędki a jak wiadomo wędki to jego skarb
Kociaste biegały za ta wędką jak szalone a TZ miał niezły ubaw.
Fajnie jest mieć kociaste.
: 16 paź 2009, 16:37
autor: kesja
po kilku latach nawet sierść na garniturze nie ma znaczenia
ja przestałam nosić czarne ubrania i mam mnóstwo rolek do ściągania sierści z ciuchów
: 16 paź 2009, 17:21
autor: EDZIA
kesja pisze:po kilku latach nawet sierść na garniturze nie ma znaczenia
ja przestałam nosić czarne ubrania i mam mnóstwo rolek do ściągania sierści z ciuchów
Ewa, ja zakupiłam sobie rolki z IKEA i tez nie widze problemu w sierści.
Teraz tylko TZ musi sie do tego wszystkiego przyzwyczaic i juz ...
: 16 paź 2009, 17:23
autor: mimbla
EDZIA pisze:
Wczoraj 'przyłapałam' TZ na zabawie z kociastymi ... nie bylo by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, ze bawił się z nimi przy użyciu SWOJEJ wędki a jak wiadomo wędki to jego skarb
Kociaste biegały za ta wędką jak szalone a TZ miał niezły ubaw.
Hahaha, poczekaj, niedługo uslyszysz od niego: "mój kot to, mój kot tamto". Któregoś dnia zostawi drzwi sypialni otwarte na noc i zacznie coś bąkać o trzecim kocie. Rudym

: 16 paź 2009, 17:26
autor: EDZIA
mimbla pisze:EDZIA pisze:
Wczoraj 'przyłapałam' TZ na zabawie z kociastymi ... nie bylo by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, ze bawił się z nimi przy użyciu SWOJEJ wędki a jak wiadomo wędki to jego skarb
Kociaste biegały za ta wędką jak szalone a TZ miał niezły ubaw.
Hahaha, poczekaj, niedługo uslyszysz od niego: "mój kot to, mój kot tamto". Któregoś dnia zostawi drzwi sypialni otwarte na noc i zacznie coś bąkać o trzecim kocie. Rudym

Czekam na ten dzien.
A o rudym kocie to juz wspominal: "no jeszcze taki rudy mi sie marzy" ale jak sie go pytam czy powaznie mysli o rudasku to zaprzecza.
Jeszcze nie "dorósł" do tej decyzji ... musze TZ zabrac na najblizsza wystawe do Lodzi. Moze znowu go serducho ruszy ... oby tylko nie do Bengala (takiej rasy mial byc nasz kot).
: 16 paź 2009, 17:44
autor: Mago
EDZIA pisze:Fajnie jest mieć kociaste.
Oj TAK <mrgreen>
: 16 paź 2009, 18:13
autor: mimbla
EDZIA pisze:
Jeszcze nie "dorósł" do tej decyzji ... musze TZ zabrac na najblizsza wystawe do Lodzi. Moze znowu go serducho ruszy ... oby tylko nie do Bengala (takiej rasy mial byc nasz kot).
Taaa, to skuteczny sposób

Ja na wystawie w Sopocie uslyszalam od swojego TŻta, "o, takiego mógłbym mieć" [na widok czekoladowego BRI]. Więc kułam żelazo póki gorące <święty> Tez kuj [sprawdź najpierw czy na wystawie nie będzie za dużo bengalskich kusicieli... <mrgreen> ]
: 16 paź 2009, 21:53
autor: Renia
: 16 paź 2009, 23:10
autor: mimbla
Renia i MEGAN pisze:
A co do spodni to przecież teraz modne są wszelkie futrzaste swetry, kamizelki.. to dlaczego nie spodnie od garnituru?? TŻ powinien kotom dziękować

O tak, może udawać, że to wełna z angory <lol>