GRAPPA Agilis Cattus*PL
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- agnieszkaalex
- Posty: 222
- Rejestracja: 21 lip 2009, 08:51
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
<oops> Oj, wstyd mi okrutnie, dawno tu nie zaglądałam (ale zdjęcia na bieżąco robimy).
Grappa rośnie dosłownie w oczach. Jest cudowna i przeKOCHANA.

We wszystko co robi wkłada całe serce, czy to myje futerko, czy gnębi swoje piłeczki, czy też wskakuje Ramzesowi na głowę i sprawdza, czy jak go użre w ucho to posąg "przemówi". Generalnie cały czas biega uśmiechnięta i rozwesela nas - taka iskiereczka jak to Dorszka raz trafnie określiła.
Swoje zainteresowania poszerza głównie w łazience, najczęściej bada "przepływy" <mrgreen> - to nic, że często na łepek kapie. Czasem nie zdąży woda zacząć lecieć to Grappa już jest na stanowisku i czeka. A potem bada te wszystkie dziwne zjawiska i robi oględziny.

Grappa wydaje się, że nigdy nie jest zmęczona, a zwłaszcza jak już ktoś chce się z nią bawić. Morduje zabawki po 100x na dzień, biega z tą swoją zieloną piłeczką i szuka ręki która ją rzuci, żeby znowu mogła przynieść. Asystuje we wszystkim (zwłaszcza jeśli przy tym leci woda <rotfl> ). I nie wiem jak myśmy bez niej wcześniej mogli żyć...

Grappa rośnie dosłownie w oczach. Jest cudowna i przeKOCHANA.

We wszystko co robi wkłada całe serce, czy to myje futerko, czy gnębi swoje piłeczki, czy też wskakuje Ramzesowi na głowę i sprawdza, czy jak go użre w ucho to posąg "przemówi". Generalnie cały czas biega uśmiechnięta i rozwesela nas - taka iskiereczka jak to Dorszka raz trafnie określiła.
Swoje zainteresowania poszerza głównie w łazience, najczęściej bada "przepływy" <mrgreen> - to nic, że często na łepek kapie. Czasem nie zdąży woda zacząć lecieć to Grappa już jest na stanowisku i czeka. A potem bada te wszystkie dziwne zjawiska i robi oględziny.

Grappa wydaje się, że nigdy nie jest zmęczona, a zwłaszcza jak już ktoś chce się z nią bawić. Morduje zabawki po 100x na dzień, biega z tą swoją zieloną piłeczką i szuka ręki która ją rzuci, żeby znowu mogła przynieść. Asystuje we wszystkim (zwłaszcza jeśli przy tym leci woda <rotfl> ). I nie wiem jak myśmy bez niej wcześniej mogli żyć...

- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Monika
- Hodowca
- Posty: 356
- Rejestracja: 15 cze 2009, 15:34
- Kontakt:
-
Gonab
- Posty: 267
- Rejestracja: 24 lis 2008, 11:28
- Kontakt:
