Dziś jak wróciłam to stwierdziłam - odpocznę godzinkę, więc wzięłam się za zgranie fotek z mojej wczorajszej nauki.
'Pożyczyliśmy' od Hugusia ostatnio na kilka tygodni matę do zabawy. Czasem podbiorę mamie jakąś zabawkę, sprawdzę czy 'działa' i dopiero myślę o kupnie. Ta mata podobała się Małemu już jak byliśmy w odwiedzinach u Huga - to podkradłam ;) bo Iryskowi szybko się te różne zabawki nudzą <mrgreen>
Matę oceniam na 6 !
Zabawa jest przednia do 3 nad ranem ! i cóż za obrażenie jak Pancia sobie pomyślała 'może wyłącze i pójdę już spać.' ... błąd! Wtedy jest MIAUK i obrażone spojrzenie. No. Jak ja śmiałam to wyłączyć?
Wczorajszy wieczór był intensywny.. Mój Mały potwór buszował póki dosłownie nie padł
Jeżył się, trącał łapką, robił wygibasy, kładł się na matę - pełen chillout! <tańczy> <tańczy> <tańczy>
/na kilka godzin miałam kota z głowy <ok> przynajmniej nie gryzł mi długopisu i notatek <lol> <lol>/
potem wpakowałem się na łóżko i wziąłem ze sobą piszczącą myszkę! żeby mi się nie nudziło <gwiżdże>
bawiłem się i wyginałem .. <serce> <serce> (słodziutki zezik do zdjęcia <zakochana> <zakochana> )

no i jak wygodnie leżałem sobie na wszystkich notatkach i układałem się do snu powoli to Pańcia mnie przykryła
tak też sobie przysnąłem, z myszką z łapce.
a rano.... <idea> <idea> <idea>
Pańcia chciała iść beze mnie na uczelnię! Pomyśłałem: jak to ja nie idę ?!
wpakowałem się głębiej.. może mnie nie zauważy?
no ale kazała mi wyjść z torby.... obraziłem się.
Pozdrawiamy
