Strona 6 z 29

Re: Sheldon - BRI

: 04 mar 2015, 13:15
autor: Izabela AD
He, he, zniewieściały to gorszy? he he ? Całuski dla Was ! Jutro będzie już całkiem OK! Pozdrawiam!

Re: Sheldon - BRI

: 04 mar 2015, 15:36
autor: norka
oj tylko poczekaj jak Sheldon będzie chciał na Tobie coś wymóc...usłyszysz odpowiednio męski głos..... :-)

Re: Sheldon - BRI

: 05 mar 2015, 10:12
autor: SpyQue
Izabela AD pisze:He, he, zniewieściały to gorszy? he he ? Całuski dla Was ! Jutro będzie już całkiem OK! Pozdrawiam!
Nie twierdzę, że gorszy, tylko inny hehe :P

Mam jeszcze takie pytanie, gdyż czytałem wiele sprzecznych opinii na ten temat. Wiadomo, że po kastracji zmienia się rozkład hormonów w kocim organizmie. Ale jaki ma to wpływ (i czy w ogólne ma) na dalszy rozwój kociaka - bo przecież on ma dopiero 7 miesięcy i nadal się rozwija? Pomijam fakty oczywiste, jak zmiana metabolizmu, brak możliwości rozmnażania oraz wyciszenie instynktu terytorialnego (tj. np. znaczenia terenu)? Czy jeszcze jakieś cechy fizyczne Sheldona będą teraz rozwijały się inaczej, aniżeli w przypadku, gdybym nie zdecydował się na zabieg?

Re: Sheldon - BRI

: 05 mar 2015, 10:46
autor: Fusiu
Spokojnie. Niczego się nie obawiaj. Mój kot był kastrowany w tym samym wieku. Waży prawie 7 kg. Jaki kocur ma być, taki będzie <lol>

I nie daj sobie wmówić wetowi przy pierwszym problemie z układem moczowym, że to przez to,że go wykastrowałeś za wcześnie ;-))

Teraz ciesz się kastratem i patrz jak pięknie będzie dorastał :kotek: :kotek:

Re: Sheldon - BRI

: 05 mar 2015, 10:47
autor: Aga L.
Nie, koty nawet po wczesnej kastracji, jeszcze w hodowlach, rozwijają się tak samo dobrze jak te niekastrowane. Wielokrotnie sprawdzone zarówno na forum jak i u mnie osobiście, sam zobacz mojego Svena (Aragorna z miotu A w Estibrii)
https://www.facebook.com/media/set/?set ... c610d9454f
zdjęcia 3-13 to mój kocurek, kastrowany w wieku ok. 3 miesięcy.

Re: Sheldon - BRI

: 05 mar 2015, 14:36
autor: SpyQue
Dziękuję bardzo za słowa otuchy, uspokoiłem się troszeczkę.

Osobiście raczej nie liczę na to, że moja kicia będzie jakimś gigantem (oczywiście bardzo bym tego chciał), ale wydaje mi się, że jak na giganta to jest troszeczkę malutki i drobniutki jak na swój wiek. Przed zabiegiem ważył 3,7 kg. Wet też mówił, że gigant raczej z niego nie będzie :P Dla mnie wystarczyłoby jakby osiągnął te 5 kg. Ważne jest, aby był proporcjonalny - taki brytkowaty :-D Czas pokaże - jaki by nie był jak będzie dorosły i tak dla mnie będzie najwspanialszym kotem na świecie.

P.S. Piękne są te Wasze futrzaki :)

Re: Sheldon - BRI

: 05 mar 2015, 17:37
autor: izbkp
Nie martw się wagą, martw się długością... ;) Bzik zaczął się tak szybko wydłużać, że raz przyłapaliśmy go na tym jak połowa kota wystawała z kuwety (z czego on sam pewnie sobie nawet sprawy nie zdawał). No i zesikał się przed wejściem, myśląc, że sika w kuwecie... ;P

Re: Sheldon - BRI

: 06 mar 2015, 13:57
autor: SpyQue
A tak właściwie, czy są gdzieś określone jakieś wartości jak chodzi o wymiary brytków? Wszędzie podaje się tylko wagę, ale nigdzie jeszcze nie spotkałem się z np. długością. Jedyne co mi wpadło kiedyś w oko w jakimś artykule to to, że kot brytyjski w kłębie osiąga wysokość 35-37 cm... A to trochę niewiele, szczególnie że postrzegamy świat w 3 wymiarach i określenie samej wysokości raczej wiele nie mówi :P

Re: Sheldon - BRI

: 06 mar 2015, 14:41
autor: izbkp
Hmm, nie bardzo wiem jak by to można było mierzyć... Wiem za to, że jak nasz koteczek stanie na tylnych łapach i się mocno wyciągnie to sięga brodą prawie na blat kuchenny - a ten jest na wysokości ok 90 cm :)

Re: Sheldon - BRI

: 06 mar 2015, 15:24
autor: SpyQue
izbkp pisze:Hmm, nie bardzo wiem jak by to można było mierzyć... Wiem za to, że jak nasz koteczek stanie na tylnych łapach i się mocno wyciągnie to sięga brodą prawie na blat kuchenny - a ten jest na wysokości ok 90 cm :)
To przed Sheldonem jeszcze sporo rośnięcia, bo on jeszcze łapkami do blatu nie sięga (ale już nie wiele brakuje)... Ale przecież to jeszcze dziecko hehe :P