AAAah jakie tu sa cudne historyjki
Kociaste miodzio <zakochana> <zakochana>
Choc ja oczywiscie nie bylabym soba gdybym nie zachwycila sie wlochaczem <serce> <serce> <serce> <zakochana>
cudne przygody <serce> , zarobione te Twoje kotełki, normalnie całe gospodarstwo na głowie mają . Ale dobrze że Niunia ćwiczy łapki - podciąganie na ławeczce BOSKIE <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
prze super ,zazdroszczę ogrodu gdzie koty swobodnie mogą spacerować , my nie mamy takiej możliwości , historyjki są super a jeszcze bardziej super masz koty <zakochana>
Dziękujemy, kochane cioteczki, za przemiłe odwiedzinki. Rzeczywiście ogród dla kotów to istny raj. Nawet najmniejszy skrawek zieleni na świeżym powietrzu daje im tyle radochy. Nasze futra już od samego rana pod drzwiami bunt podnoszą, dlaczego tak długo na wyjście czekać muszą.
A ten fitness Niuni niestety daje do myślenia. Ona taka chudzinka, że już naprawdę nie ma z czego gubić tych kilogramów <lol>
No i jakoś ciężko byłoby mi wyobrazić sobie Koko, jakby po tej "jarzynkowej" diecie zmienił fryz na kręconego barana. <rotfl> <rotfl> <rotfl> Obciach, normalnie!
<serce> <zakochana>
Genialni są A ogród, no istny raj..
Niunia zarobiona po pachy, zwłaszcza fitness na ławce mnie urzekł
A Koko niech się nie obawia, u nas Mordimuś, król jaroszy tego forum, wcina zieleninę i wprawdzie jest biały, ale do barana mu jeszcze troszkę brakuje