Strona 6 z 10

Re: Richard Henry

: 20 lis 2017, 09:52
autor: Kamila
Jaskier pisze: 20 lis 2017, 09:09 teraz miesiąc ciąży?
;-))
Marek ma psotliwy telefon :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
ale faktycznie gdzie jest Rysio? :hammer: :hammer: :hammer: :hammer:

Re: Richard Henry

: 20 lis 2017, 10:10
autor: asiak
Kamila pisze: 20 lis 2017, 09:52
Jaskier pisze: 20 lis 2017, 09:09 teraz miesiąc ciąży?
;-))
Marek ma psotliwy telefon :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
ale faktycznie gdzie jest Rysio? :hammer: :hammer: :hammer: :hammer:
Zastanawiam się o jaką ciążę chodzi? :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Re: Richard Henry

: 20 lis 2017, 10:42
autor: MoniQ
Ryszard! Hop hop! :yamaha:

Re: Richard Henry

: 20 lis 2017, 11:29
autor: Jaskier
asiak pisze: 20 lis 2017, 10:10
Kamila pisze: 20 lis 2017, 09:52
Jaskier pisze: 20 lis 2017, 09:09 teraz miesiąc ciąży?
;-))
Marek ma psotliwy telefon :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:
ale faktycznie gdzie jest Rysio? :hammer: :hammer: :hammer: :hammer:
Zastanawiam się o jaką ciążę chodzi? :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Ja Cię... Szlag mnie trafi chyba z tym złomem. Muszę się przyłożyć do czytania swoich wypocin bo bełkot wychodzi. :-///// :oops:

Re: Richard Henry

: 20 lis 2017, 18:52
autor: fado123
Marek jesteś jedyny ha ha ha popłakałam się ze śmiechu , ale ale dość żartów gdzie jest kotek :hammer: :hammer: :hammer: :hammer: :hammer: :hammer:

Re: Richard Henry

: 20 lis 2017, 19:02
autor: Jaskier
fado123 pisze: 20 lis 2017, 18:52 Marek jesteś jedyny ha ha ha popłakałam się ze śmiechu , ale ale dość żartów gdzie jest kotek :hammer: :hammer: :hammer: :hammer: :hammer: :hammer:
Oj tam, oj tam :oops: :haha:

Re: Richard Henry

: 18 lip 2018, 12:07
autor: szarnecki
Dopiąłem swego. Mam dla Was Kochani bardzo ważny komunikat. Chcę jednocześnie przeprosić za swoją nieobecność, ale wynika ona głównie z moich intensywnych starań, o czym poniżej. Banicja była tylko przykrywką.

Starałem się każdego dnia. Przekonywałem, poświęcałem na to pełne dnie, wylewałem ostatnie poty. Było ciężko, lecz wmawiałem sobie codziennie: Riczi nie można się poddawać, należy walczyć do końca! Masz przecież wsparcie takich wspaniałych osób, jak: Kamila, joakar, MoniQ, Diazo, EmilkaR, yamaha i innych. Nie możesz ich zawieść!

Uczyłem się sumiennie, przekraczałem co chwilę granicę swoich możliwości i zbierałem nowe doświadczenia, poznawałem nowe umiejętności. Wyszedłem do ludzi i swoich braci. Nawdychałem się powietrza znad mazurskich jezior, a przy okazji przetrwałem niesamowicie wyczerpujące podróże autem w upalne dni. Byłem przy tym niesamowicie dzielny i wyrozumiały. Nauczyłem się chodzić po balustradzie, aby zaimponować swoim rodzicielom, ale chyba akurat ten skill im się nie spodobał.

W każdym razie to były bardzo intensywne miesiące, w których dzięki Wam nie złożyłem broni! Powtarzam: kosztowało mnie to bardzo wiele. Pozwalałem się głaskać innym, nieznajomym osobnikom, ponieważ widziałem dumę rodzicieli, kiedy byłem przy tym kulturalny i nie unosiłem się honorem. Budziłem nad ranem pańcia do pracy, bo co chwilę naiwnie nastawiał kolejne drzemki. To tylko moja zasługa, że go jeszcze z tej roboty nie pogonili. Poza tym towarzyszyłem i wspierałem go w robocie, którą organizuje sobie w domu.

Do dziś byłoby mi ciężko spojrzeć Wam kochani w oczy, gdyby mi się to nie udało. Nie wracam jako syn marnotrawny. Wracam jako zwycięzca. Jako niosący dobrą nowinę, z deklaracją, że wciąż możecie na mnie liczyć.

Richard zwycięzca.

Obrazek

Re: Richard Henry

: 18 lip 2018, 12:48
autor: fado123
O rany ale się działo w Twoim życiu ;) aaaa jakiego brata ? że co że jak ? bo ja nie rozumiem :lol:

Re: Richard Henry

: 18 lip 2018, 13:07
autor: Luinloth
Intensywny czas :)
To już możemy odliczać? :D Kiedy będzie braciszek?

Re: Richard Henry

: 18 lip 2018, 13:35
autor: MoniQ
Uuuuaaaa, co za nowiny! Choć z reguły nie dowierzam pani Choleckiej, tym razem złamię zasadę :D Super! :ok: Kiedy, kiedy? I jaki braciszek będzie? :)