Alicia von Kugelberg zamieszkala z nami 30.07.2010. Pochodzi z hodowli "Von Kugelberg", ma 2 lata.
Oddano ja, bo nie lubi towarzystwa innych kotow, zwlaszcza kociat, a u hodowcow posiadajacych duzo kotow (ponad 10 kotow i kociat - nie dalam rady policzyc wszystkich) czula sie zle. Kiedy po nia pojechalismy reszta kotow siedziala w jednym pokoju, Alicia sama w drugim. Mysle, ze jest jej u dobrze, jest ta jedna, jedyna.
Nie znam sie na nazwach kolorow, ale fachowe okreslenie jej umaszczenia to "blue silver tabby" (brzmi o wiele lepiej niz "szaro szara, pregowana" <mrgreen> ). Nie interesuja mnie wystawy, ale wg. informacji od hodowcow Alicia na wystawie byla, raz, zdobyla wraz z rodzenstwem nagrode dla najladniejszego miotu. Nie wiem jak wyglada to u rodzenstwa, ale moim zdaniem uroda Alicii wraz z wiekiem jeszcze sie rozwinela
Po smierci mojej poprzedniej kotki myslalam, ze nigdy nie bede chciala miec innego kota, ale z czasem zrozumialam, ze bez futrzaka nasza rodzina jest niekompletna. Nie ma to jak 2 + 1... kot.
Aklimatyzacja przebiegla szybko, rowniez dlatego, ze juz od pierwszego dnia Alicia "kleila" sie do reki, uwielbia mizianki, nadal nie chce wejsc na kolanka, ale to sie zmieni, juz pancia sie o to postara 8-)
A oto pare, wykonanych moja drzaca reka, fotek

.